Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczywo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczywo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 czerwca 2013

Siła wspólnego pieczenia.Słodki chleb z cynamonem na podwieczorek








,Nie mogłam sobie odmówić takiej cynamonowej przyjemności.'

,Piekę jutro,zamrażam i w niedzielę podaję...prosto z piekarnika.'

,Odnośnie smaku to ja bardzo lubię słodkie pieczywo i uważam,że jest pyszny."

,Kochane,nie wiem czy dam radę,ale takim chlebem to mnie normalnie kupiłyście!'

,Jestem w trakcie. Mieszam 2000 ze zwykłą pszenną i jestem dobrej myśli.'

,Oczywiście dołączam z wielką przyjemnością.Chlebek zapowiada się świetnie.'

,Mój właśnie siedzi w piekarniku.Pachnie nieziemsko cynamonem i orzechami...'

,Witajcie! Mój siedzi sobie w piekarniku i doczeka się podwieczorku.'

,Już błogo uśmiecham się myśląc o cynamonowym aromacie, który rozchodzi się po wszystkich zakamarkach domu.'

,Studzi się.Zdjęcia i przekrój będą późno,bo lecę na imprezę do białego rana...'

,Nie znoszę zagniatania ciasta, a tu poszło miło,gładko i przyjemnie.'

,Mogłam od razu zagnieść podwójną porcję,ponieważ 3/4 chlebka zostało przez nas zjedzone na kolację.'

,Przepyszny jest i powtórka nastąpi na pewno!'

,Pyszny jest,choć wyszedł mi odrobinkę zbity...pewnie ograniczyłam mu troszkę rośnięcie i dlatego.'

,...a jeszcze napiszę,że po dzisiejszym pieczeniu będę miała kolejną bliznę do kolekcji po oparzeniu,za to będzie mi się miło kojarzyła.'

,Chlebek upieczony,obfotografowany i zjedzony do ostatniego okruszka...oj pyszny był.'

,Czytam wszystkie wasze e-maile,ale za bardzo się nie udzielam,bo po prostu ciężko mi pisać jedną ręką.Wchodzimy chyba w ząbkowanie...'


Przepis wyszukany specjalnie dla nas przez Ewelinę vel Polkę!
Ponad dwieście wiadomości e-mailowych.
Dwadzieścia cztery Piekarki zjednoczone we wspólnym pieczeniu chleba.
Kilka rodzajów mąki.
Kilka wariantów smakowych.
Kilkanaście pomysłów na jeden chleb.
Dysputy na temat jego nazwy .
Siła wspólnego pieczenia.







Chleb razowy z cynamonem i orzechami 
Cinnamon Raisin Walnut Bread - 100% Whole Wheat


biga
170 g mąki pszennej
1/4 łyżeczki drożdży instant
6 łyżek mleka
1/4 szklanki niesolonego roztopionego masła
lekko roztrzepane,duże jajko

Wymieszać wszystkie składniki.wyrabiać ok. 2 minuty aż składniki dobrze się połączą.
Odstawić ciasto na godzinę i zagniatać ponownie przez minutę.
Bigę umieścić w misce i przykryć.Odstawić na 2 godziny w temperaturze pokojowej.( bigę można przechowywać w lodówce przez 8 godzin przed użyciem.Najdłużej do 3 dni).

ciasto 
170 g maki pszennej razowej
1/2 łyżeczki soli
3/4 szklanki mleka 
filiżanka rodzynek

Wymieszać mąkę,sól i mleko do połączenia składników.Krótko zagnieść. Dodać rodzynki i wyrobić żeby równomiernie rozłożyły się w cieście.
Przykryć i zostawić w temp. pokojowej na 12 do 24 godzin.


ciasto właściwe
biga
ciasto z rodzynkami
6 łyżek mąki pszennej razowej
płaska łyżeczka soli
2 i 1/4 łyżeczki drożdży instant
3 łyżki drobnego cukru 
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
3/4 szklanki orzechów włoskich posiekanych

cukier cynamonowy 
3 łyżki cukru wymieszać z 2 łyżeczkami mielonego cynamonu

ciasto chlebowe
Wymieszać wszystkie składniki za wyjątkiem orzechów aż powstanie miękka kula ciasta. Wyrabiać 3-4 minuty. Posypać posiekanymi orzechami i wyrabiać aż orzechy równomiernie się rozłożą w cieście.
Zostawić ciasto na 5 minut aby odpoczęło. Wyrabiać kolejną minutę dla wzmocnienia glutenu.
Uformować kulę i umieścić w naoliwionej misce.Przykryć i odstawić na 45-60 minut aż ciasto zwiększy objętość półtora raza.
Rozwałkować ciasto na prostokąt i 3/4 powierzchni posypać cukrem cynamonowym.
Zwinąć ciasto w długi bochenek - długość dostosować do formy,skleić jego końce i ułożyć ,szwem' do dołu w lekko posmarowanej formie.
Odstawić do ponownego wyrośnięcia aż podwoi objętość - 45-60 minut.
Nagrzać piekarnik do 200 st.C.
Umieścić ciasto w piekarniku i natychmiast obniżyć temperaturę do 165 st.C i piec 20 minut.
Jeżeli potrzeba obrócić formę na drugą stronę i piec kolejne 25-40 minut aż chlebek równomiernie się zrumieni.
Sprawdzić czy upieczony i studzić na kratce co najmniej godzinę.

Oryginalny przepis klik!




Moje wariacje na temat chlebka

Zamiast rodzynków dałam owoce goji,a  orzechy wymieniłam na płatki migdałów.
Rodzynki mi wyszły, a była duża paczka suszonych goji.
Orzechów prawie nie jadamy - uczulają nas.
Zamiast mielonego cynamonu dodałam francuską przyprawę Quatre epices - mielony cynamon,imbir,gałka muszkatołowa.
Do posypania ciasta - cukier cynamonowy według przepisu.

Każdy z moich chlebków wyrastał średnio po półtorej godziny.
Przed włożeniem do pieca smarowałam je rozkłóconym białkiem.
Chlebek na zdjęciach zrobiłam w wersji ,do odrywania'.

1. Biga - mąka pełnoziarnista Lubella,ciasto z owocami goji  na mące chlebowej.
Ciasto właściwe z mąką chlebową i płatkami migdałów .
Bigę przechowywałam przez noc w lodówce.
Po pierwszej fermentacji ciasto chlebowe w foremce wstawiłam na noc do lodówki.
Piekłam rano po ogrzaniu ciasta w temperaturze pokojowej.
Super!

2. Biga- mąka krupczatka,ciasto z owocami goji z pełnoziarnistą Lubella.
Ciasto właściwe krupczatka i płatki migdałów.
Wyrastało w temperaturze pokojowej.
Podarowałam w prezencie.
Usłyszałam same zachwyty!

3. Biga - mąka chlebowa,ciasto z owocami goji i mąką pełnoziarnistą Lubella.
Ciasto chlebowe pełnoziarnista Lubella i płatki migdałów.
Doskonały!

I kolor.Wyszedł mi cudowny kolor.
To za sprawą goji!




Dziękuję Wam,Drogie Piekarki za to,że chciałyście być razem.
I piekłyście mimo wyjazdów,imprez weekendowych,niechęci do zagniatania ciasta,słodkich wypieków i do  rodzynków; diety,remontu kuchni, oparzonej ręki,ząbkowania dziecka, braku czasu i innych przeciwności.
Jesteście WIELKIE!

Ania Bajkorada
Anna Życie od kuchni
Anita Tak sobie pichcę
Alucha Nieład Alutki
Bee Magazyn Kuchenny
Bożena Smakowe kubki
Chantel Przy kubku kawy
Ewelina Around the kitchen table
Gosia Kocham gary
Jola Smak mojego domu
Kamila Ogrody Babilonu
Kasia Pokrojone i doprawione
Kasia Bake & Taste
Magda Konwalie w kuchni
Majka Kalejdoskop kulinarny
Margot Kuchnia Alicji
Marianna Kuchenna Wiewióra
Marta Co dziś zjem na śniadanie
Monika Moni w kuchni
Renata Forks'N'Canvas Art food
Piegusek Każdy ma jakiegoś bzika
Sara Pieczarka Mysia
Wisła Zapach chleba
i ja - Amber






sobota, 20 kwietnia 2013

Smak lepszego życia. Brązowy ryż i tang zhong. Czyli pieczemy razem chleb!









Tak niewiele trzeba,żeby upiec wspólny chleb!
Wystarczy hasło.
Kilka wiadomości przesłanych drogą internetową.
Przepis wybrany z setek możliwości.
I już pędzimy po produkty.
Rozmawiamy o naszym chlebie.
Cieszymy się.
Pieczemy.
Razem.
Kuchnia w kuchnię.
Daleko i blisko.
Te kilka weekendowych dni przepełnione są radością i ciepłem.
Tak powstaje wspólnie pieczony chleb.
Namaszczony dobrymi emocjami i magią.
Jak smakuje własny i wspólny chleb?
To smak lepszego życia!





Chleb z brązowym ryżem i tang zhong

składniki na dwa bochenki po ok.560 g każdy lub cztery po ok.280g każdy

480g mąki chlebowej 
30 g mleka w proszku
40g cukru
8 g soli
8g drożdży instant
200 g mleka
170 g tang zhong
40 g masła 
180 g brązowego gotowanego ryżu,niesolonego,ostudzonego

tang zhong
30g mąki chlebowej
150g mleka
Mleko w temp. pokojowej i mąkę umieścić w garnku.
Wymieszać trzepaczką i postawić na małym ogniu.Podgrzewać cały czas mieszając aż na powierzchni masy pojawią się ,wiry' a całość zacznie gęstnieć( temperatura mieszaniny 65 st.C).
Zestawić z ognia i od razu nakryć folią spożywczą,odstawić do wystudzenia.

Ciasto chlebowe
W misce umieścić wszystkie składniki ciasta,oprócz ryżu i masła.Wyrabiać ok 5 minut.Dodać masło i wyrabiać aż ciasto będzie gładkie i błyszczące.
Dodać ryż i wyrabiać aż ryż równomiernie rozłoży się w cieście.
Utworzyć z ciasta kulę i umieścić ją w wysmarowanej tłuszczem misce.Przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na 45-60 minut.
Wyjąć ciasto na blat i podzielić na dwa lub cztery bochenki.
Przykryć i zostawić na 15 minut.
Umieścić je w formach i zostawić do wyrośnięcia ,aby ciasto wypełniło 80-90% foremki(45 min.- do godziny w temp.ok.30 st.C).
Piekarnik nagrzać do 190 st.C.
Piec chleby ok. 35 minut.
Jeżeli za szybko się rumienią,położyć na blachach folię.
Wyjąć z piekarnika,wystudzić na kratce.
Kroić nożem z ząbkami.






Swoje ciasto chlebowe podzieliłam równo na dwie części.
Z jednej uformowałam prostokątny chlebek z przeznaczeniem na tosty i piekłam go w formie keksowej.
Do drugiej części dodałam łyżkę herbaty  Matcha,którą rozrobiłam na pastę dodając dwie płaskie łyżeczki wody.
Z ciasta z Matcha uformowałam cztery prostokątne chlebki,które piekłam w małych foremkach.






Pieczywo na tang zhong idealnie nadaje się na piękny początek dnia.
Jego lekkość i puszystość pozwala delektować się pysznym śniadaniem bez końca.
Chlebki z Matcha doskonale smakowały nam z samym masłem.
Kromki jasnego chleba jedliśmy z lemon curd (zawsze dodaję do niego kieliszek domowego limoncello).
I w postaci tostów z masłem i cynamonowym cukrem.
Boskie!








Dziękuję Wam Drogie ,
za niezwykłe,zaczarowane chwile.
Wszystkie mailowe wiadomości od Was spakowałam i zatrzymałam w swoim archiwum.
Jeżeli pozwolicie,będę je zbierać ilekroć zdarzy nam się wspólne pieczenie chleba.
Nie potrafię ich tak po prostu skasować.
Są  częścią naszej wspólnej chlebowej historii.

Smak lepszego życia był udziałem:

Anny -Marii  - Kucharnia
Agi - W sezonie
Margot  - Kuchnia Alicji
Bożeny  - Smakowe kubki
Eweliny  - Przy kubku kawy
Kaprysi  - Kapryśnik
Magdy - Magda testuje
Magdaleny -MadziaŁyga
Amber - Kuchennymi Drzwiami


środa, 10 kwietnia 2013

Gdy zatrzymuję czas dom pachnie czekoladą.Włoski chleb na zakwasie ( ,w ciemno')








Są na świecie miejsca,gdzie nic nie dzieje się o wyznaczonej porze.
Pojęcie czasu jest zupełnie inne.
Nikt nie podróżuje ze słuchawkami na uszach odcięty od współtowarzyszy podróży.
Każdy rozmawia z każdym.
Ludzie są otwarci i szczęśliwi.
Uświadomiłam to sobie,wspominając pewną daleką podróż.
Zatłoczony autobus i uśmiechniętych ludzi.
Droga była męcząca ale pełna dobrych emocji.
Dlatego teraz lubię się zatrzymać.
Lubię działać bez wyznaczania ram czasowych.
Wszystko i tak układa się po swojemu.
Podróżowanie po świecie myśli i słów daje mi wiele szczęścia.
Lubię znaleźć czas dla siebie i innych.
Lubię rozmawiać przy kawie nie patrząc na upływające chwile.
Lubię rzucić wszystko i upiec razem chleb.




Włoski chleb z czekoladą

biga
28 g zakwasu 50% hydracji
32 g mąki chlebowej
18 g wody w temperaturze pokojowej

Wymieszać składniki w misce.Przykryć i odstawić na 8 godzin w temperaturze pokojowej.

ciasto właściwe
biga
3 szklanki mąki chlebowej
1 1/8 szklanki wody
4 łyżki miodu
1 łyżka ekstraktu waniliowego
4 łyżki kakao
1/4 łyżeczki drożdży instant
1 łyżka soli
groszki czekoladowe

Wymieszać wszystkie składniki ciasta oprócz czekolady.
Wyrabiać ciasto 8-10 minut.
Zostawić na 5 minut aby odpoczęło.
Dodać czekoladę i wyrabiać do czasu aż będzie dokładnie rozprowadzona w cieście.
Ciasto umieścić w naoliwionej misce,przykryć i zostawić do fermentacji na ok.2 godziny.
Podzielić ciasto na dwie części,uformować je w kulę i zostawić do wyrastania na 3 godziny.
Nagrzać piekarnik do 200 st.C.
Na dnie umieścić naczynie ze szklanką wody aby parowała w czasie pieczenia.
Chleby naciąć ukośnie.
Piec 20 minut.
Jeżeli to konieczne ,obrócić blachę i piec jeszcze 15-20 minut.
Studzić na kratce przynajmniej godzinę.

* przepis stąd






Uwagi
Moje ciasto podczas pierwszej fermentacji wyrastało ok. 3 godziny.
Podzieliłam je na dwie części.
Z jednej uformowałam okrągły bochenek.
Piekłam go w garnku żeliwnym przez 20 minut.
Chleb kroiłam na drugi dzień.
Drugą część ciasta po pierwszej fermentacji podzieliłam na małe kawałki, włożyłam do prostokątnych foremek,przykryłam i wstawiłam na noc do lodówki.
Piekłam rano po doprowadzeniu ciasta do temperatury pokojowej przez 15 minut z parą.
Zdecydowanie pulchniejsze wnętrze chleba uzyskałam w drugim przypadku.




Zawsze chciałam upiec ten chleb.
Przyszedł czas,że musiałam zatrzymać się,zmienić plany,żeby zapachniało nim w moim domu.
Dziękuję Annie-Marii,że mogłam upiec go teraz.
Dziękuję Wszystkim,z którymi piekłam chleb ,w ciemno'.










Od Anny otrzymałam to miłe wyróżnienie.
Dziękuję i doceniam.
Brałam już udział w podobnej zabawie i nie chcę powielać faktów i ciekawostek z mojego życia.
Czytając moje posty wiecie o mnie bardzo dużo.
Każdy post jest osobisty.
Nie potrafię wyróżnić ani 10,ani 15 blogów.
Tak wiele zasługuje na uznanie.

środa, 6 marca 2013

Duńskie bułeczki Tebirkes. Z pistacjowym pesto. Pieczenie na pięć blogów!








Czy jest coś wspanialszego niż jeden przepis w pięciu kuchniach jednocześnie?!
Uwielbiam to.
Omawianie receptury.
Rozmowy na temat składników,dodatków.
Technik formowania ciasta.
Potem ustalanie terminu i czasu publikacji.
Miłe pogawędki około kulinarne.
Plany i ciekawe historyjki kuchenne.
Poznajemy się,oswajamy z nową znajomością.
Zaglądamy trochę w głąb naszej codzienności.
Miłe,ciepłe słowa...
Jak zagniatało się ciasto u Gosi?
Co dodała do bułek Kasia?
Jaką wersję Tebirkes wybrała Bożenka?
Jak piekło się Joli?
Dziewczyny,dziękuję Wam za niezwykły czas!





Duńskie bułeczki Tebirkes
 około 15 sztuk

Krok pierwszy - rozczyn
20 g drożdży
400 ml letniego mleka
ok. 300 g mąki pszennej
Rozpuść drożdże w mleku i dodaj mąkę,zagnieć ciasto i pozostaw na godzinę by rozczyn  zaczął fermentować.

Krok drugi
50 g masła o temperaturze pokojowej
10 g soli morskiej
20 g cukru
ok.200 g mąki pszennej
ok. 100 g masła do posmarowania ciasta
łyżka maku lub ok. 100 g startego sera do posypania
Piec w temperaturze 250 - 210 stopni C.

Wymieszaj składniki z rozczynem,zagnieć ciasto i pozostaw do wyrośnięcia na ok. 10 minut.
Rozwałkuj ciasto na prostokąt o wymiarach 30 x 40 cm.Rozsmaruj masło na 2/3 ciasta a nieposmarowaną część zawiń do środka.Następnie zawiń drugą część posmarowanej masłem części na wierzch.
Odwróć delikatnie ciasto i delikatnie rozwałkuj.
Wytnij ok. 15 trójkątów i ułóż je na wysmarowanej blasze.Posmaruj wodą i posyp makiem lub tartym serem.Pozostaw do wyrośnięcia aż podwoją swoją objętość.
Włóż do piekarnika nagrzanego do temp. 250 stopni C,spryskaj wodą spód piekarnika i zamknij drzwiczki.
Obniż temperaturę do 210 stopni i piecz przez ok. 10 minut.
Po upieczeniu wyjmij na metalowa kratkę i pozostaw do wystygnięcia.

Przepis  z książki Vademecum domowego wypieku pieczywa, G.Soderin i G. Strachal





Historia  bułeczek Tebirkes sięga przełomu XVIII i XIX wieku.
Przepis ma swoje korzenie w Austrii.
W czasie strajku austriackich piekarzy zawędrował z pewnym piekarzem do Danii,gdzie bułeczki stały się tradycyjnym wypiekiem.
Obecnie piecze się je na słono i słodko,fantazjując na temat pierwotnej słonej wersji.


Moje Tebirkes z pistacjowym pesto
krok pierwszy
300 g mąki pszennej typu 500
200 ml mleka
15 g drożdży

Krok drugi
200 g mąki krupczatki
dodatkowo 50 g mąki 500 dosypałam do dość luźnego ciasta
150 ml jogurtu naturalnego
20 g cukru
1 jajko
100 g masła lekko solonego Lurpak

 mąka do posypania stolnicy
roztrzepane jajko do posmarowania Tebirkes
gruba sól morska do posypania bułek

Rozwałkowane ciasto smarowałam samym pesto.
Kroiłam na prostokąty.
Piekłam w temperaturze 200 stopni C.
Pozostałe czynności jak w oryginalnym przepisie.




Pesto pistacjowe
150 g pistacji sycylijskich
pół szklanki oliwy EV
kilka kropli soku z cytryny
sól i pieprz do smaku

Składniki umieściłam w blenderze.Zmiksowałam na niezbyt gładką masę.
Dodałam sól morską i pieprz do smaku.







Wszystkiego pysznego!

czwartek, 31 stycznia 2013

Od miodu słodsze i pachnące więcej...Bułeczki Chelsa. 31! TU i TAM







"Jeśli doznałeś niemiłego uczucia,
że ktoś rzucił na ciebie urok, remedium znajdziesz w najbliższej boulangerie. 
Owiń kawałek chleba w czystą białą serwetkę
i daj go pierwszej napotkanej rankiem osobie.
Urok zostanie zdjęty." *
W styczniu nasze kuchnie, Anny-Marii i moją, zamieniamy w domowe boulangerie i 
oddajemy się kuchennej magii.
Zagniatamy, wyrabiamy i czekamy na naszą un peu de bonheur, odrobinę szczęścia.
Rozpieszczamy podniebienia. 
Pieczemy na słodko.
Dzielimy się od rana i przepędzamy złe myśli - a kysz!
Częstujcie się! 








Przez mniej więcej sto lat,aż do roku 1839,londyńska piekarnia ,Chelsa Bun House' słynęła ze słodkich bułeczek z korzennymi przyprawami..Właściciele twierdzili,że to oni wymyślili bułeczki wielkanocne.Piekarnia mieściła się na  Bunhouse Place,tuż przy ulicy Pimlico Road, i należało do dobrego tonu być widzianym w kolejce po słodkie,lepkie bułeczki.
Pewnego roku w Wielki Piątek dziesiątki tysięcy ludzi,łącznie z królem Jerzym III,zgromadziło się na ulicy Ebury Street.Wiersz o bułeczkach Chelsa, pochodzący z końca XVIII wieku,zawiera pamiętną końcową strofę:
Od miodu słodsze i pachnące więcej,delikatne i bielsze niźli światło dnia,
miękkie i pulchne jak ciałko dziecięce. **








Bułeczki Chelsa
porcja na 9 bułeczek

455 g nie bielonej białej mocnej mąki
1 łyżeczka soli
40 g cukru
15 g świeżych drożdży
170 ml letniego mleka
100 g roztopionego masła
mąka do posypania stolnicy
olej roślinny do natłuszczenia miski
70 g cukru muscovado lub innego brązowego cukru trzcinowego
140 g koryntek, sułtanek ,innych rodzynków i skórki cytrusowej smażonej w cukrze

Lepka glazura
2 łyżki miodu
60 g masła
85 g jasnego cukru muscovado
 4 łyżki mleka

natłuszczona kwadratowa foremka o boku 20-23 cm i 4 cm wysokości

W dużej misce wymieszać mąkę ,sól i połowę cukru.
Na środku zrobić wgłębienie.
Do małej miseczki wkruszyć drożdże,rozetrzeć z cukrem i rozprowadzić mlekiem,po czym wlać do wgłębienia w mące.Domieszać tyle mąki by powstał rozczyn o konsystencji śmietany.
Zostawić na 10 minut, aż rozczyn spieni się i podrośnie.
Wlać jajko i 60 g roztopionego masła.Wymieszać z mąką i zarobić miękkie,ale odchodzące od miski ciasto.
Gdyby było za suche dodać mleka. Po łyżce na raz.
Wyjąć ciasto na podsypaną mąką stolnicę i wyrabiać 10 minut, aż stanie się gładkie,elastyczne i lśniące.
Włożyć z powrotem do miski natłuszczonej, i odwrócić tak ,by całe pokryło się olejem.
Przykryć i odstawić do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej na około 1,5 godziny,aż podwoi objętość.
Wyrośnięte ciasto przebić,wyjąć na posypana mąką stolnicę i rozwałkować na prostokąt  o bokach 40 i 22,5 cm.Całą powierzchnię placka,z wyjątkiem 0,5 cm paska wzdłuż każdego brzegu,posmarować resztą roztopionego masła i posypać cukrem, a następnie rodzynkami i skórką cytrusową.
Zwinąć po linii krótszego boku,by powstał wałek długości 40 cm. Pokroić na 9 równej wielkości kawałków i ułożyć je w formie,by się prawie dotykały. Przykryć formę i pozostawić w temp.pokojowej lub nieco wyższej na 30-40 minut, aż bułeczki podwoją objętość.Tymczasem nagrzać piekarnik do 200 st.C.
Wszystkie składniki do przygotowania glazury wlać na patelnię,często mieszając, aż miód i cukier się stopią.
Doprowadzić do wrzenia a następnie zmniejszyć gaz i podgrzewać na małym ogniu przez minutę.
Polać wyrośnięte bułeczki,po czym wstawić je do piekarnika.
Piec 25-30 minut aż się zrumienią.Studzić w formie przez 10 minut,aż glazura nieco zastygnie,po czym przełożyć na ruszt.Podawać gdy wystygną.**






Słynne bułeczki potraktowałam trochę po swojemu.
Lubię nadawać wypiekom i potrawom swój rys.
Zamiast rodzynków dodałam 100 g suszonych czereśni,które moczyłam przez noc w ciemnym rumie.
Dodałam też 100 g skórki pomarańczowej w cukrze.








Lepkie bułeczki Chelsa  i filiżanka kawy.
Na każdą porę dnia!



* cytat z książki Wyznania francuskiego piekarza Petera Mayle i Gerarda Auzet
**fragment tekstu i przepis pochodzą z książki Wielka Księga Chleba Lindy Collister i Anthony Blake

piątek, 25 stycznia 2013

Życie od kuchni,kawał zimowego chleba i śródziemnomorska przekąska









Zima trzyma się dobrze.
Wieje,zawiewa i mrozi.
Codziennie pokonuję nowe składy śniegu.
Bezsensownie odkurzam auto.
 I balansuję nim na drodze usłanej zmielonym  brudnym puchem.
Przede mną i za mną inne auta też wpadają w pokrętny taniec.
Wolę patrzeć na biel w polu lub w lesie.
Jest nieskalana.
Ogrzewam się w kuchni.
Spędzam w niej każdą wolą chwilę.
Piekę,gotuję,piję kawę.
Słucham muzyki.
Czytam Białe trufle N.M.Kelby.
Przyjmuję Koleżanki.
Przez okna wyglądam słońca.
Z radością obserwuję mój hiacynt,który codziennie rozwija nowe płatki.
Prowadzę  z J. rozmowy przy winie.
-Na weekend upiekę chleb.
- To będzie taki kawał zimowego chleba?





100% żytni
150 g zakwasu pszennego (dokarmionego ok.10-12 godz. wcześniej)
270 g wody
1 łyżeczka drożdży instant (lub 2 łyżeczki świeżych drożdży, z których wcześniej należy przygotować rozczyn: wymieszać je z niewielką ilością ciepłej wody i mąki, zostawić w cieple, aż "ruszą")
10 g soli (morskiej lub kamiennej gruboziarnistej)
1 czubata łyżeczka miękkiego masła
500 g mąki żytniej (typ 2000)


Wodę wymieszać z zakwasem i drożdżami, dodać masło i sól.
Dodać mąkę i otręby, wymieszać. Wyłożyć ciasto na blat i krótko zagnieść. Ciasto nie będzie lepkie i dość szybko stanie się spoiste.
Przełożyć je do lekko naoliwionej miski, przykryć szczelnie folią i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 2 godz. (powinno podwoić objętość).
Po tym czasie ciasto wyłożyć na blat, delikatnie rozciągnąć dłońmi w prostokąt, zwinąć w rulon i ułożyć w natłuszczonej blaszce, wysypanej otrębami. Ostawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Ciasto ma wypełnić blaszkę ok. 2 cm ponad jej poziom.
Piec rozgrzać do 220 st. C.
Chleb posmarować olejem. Piec w temp. opadającej: 15 min. w 220 st.C i ok 25-30 min. w 190 st. C. Studzić na kratce.

 *przepis na 100% graham z bloga Trufli

Mąkę typu 1850 zastąpiłam żytnią 2000 i zamiast otrębów pszennych dodałam mąkę pszenną 650.
Uformowałam okrągły bochenek i piekłam na kamieniu.




Śródziemnomorska przekąska jest pysznym uzupełnieniem tego chleba.
Rustykalny chleb i prosty dodatek bardzo się lubią.

Oliwki i suszone pomidory z czosnkiem,tymiankiem i oliwą

100 g czarnych greckich oliwek
100 g suszonych pomidorów cherry z oliwy
2 ząbki czosnku
2 łyżeczki ciemnego kremu balsamicznego
listki tymianku
200 ml oliwy

Oliwki pokroić  na kawałki i włożyć do naczynia.
Dodać pomidory cherry, pokrojony czosnek,krem balsamiczny i tymianek.
Wymieszać,zalać oliwą i odstawić na kilka godzin.
Nakładać łyżką na kromki domowego chleba razem z oliwą.






Smacznego i ciepłego weekendu!




piątek, 7 grudnia 2012

Nocne bagietki na śniadanie z Jolą. I coś jeszcze...







Trochę mąki.
Woda.
Sól i drożdże.
Białe ciasto.
Ciepłe dłonie.
Spokojne i zdecydowane ruchy.
Kula w misce.
Zamknięta w lodówce na całą noc.
Ma wyrastać.
Powiększać się.
Nabierać objętości.
Lubi ten nocny rytm?
O czym śni?
Czy wie,że z rana zamieni się w bagietki?
Na dobre śniadanie z Jolą.
Z czymś jeszcze...





Bagietki francuskie

przepis znaleziony u Zorry

na 6 mini bagietek
10 g świeżych drożdży
75 g wody (23 C)
12 g soli
500 g mąki
250 g wody (23 C)

Drożdże rzopuscić w 75 g wody.
Do miski wsypać mąkę.Do rozpuszczonych drożdży dodać sól i wlać do mąki.
Włączyć mikser i dodać pozostałą wodę (250 g) małymi porcjami.
Ciasto zagniatać 7 minut.
Wyjąć je z miski i zagnaitać ręcznie 2-3 minuty.
Następnie umieścić je w misce,przykryć i wstawić do lodówki na 10-12 godzin.
Rano wyjąć ciasto z lodówki,raz je złożyć,przykryć i zostawić w temperaturze pokojowej na ok. 2 godziny.
Podzielić ciasto na 6 kawałów.Uformować bagietki,ułożyć na lnianych ściereczkach i trzymać przykryte przez 1,5- 2 godziny.
Po wyrośnięciu ciasto naciąć.
Piekarnik nagrzać do 250 st.C.Wyłożyć bagietki na blachy i piec ok.20 minut.
Po 10 minutach obrócić blachy z bagietkami na drugą stronę.
Zrumienione zostawić na kratce do ostygnięcia.





Jak piekłam swoje bagietki...
Przygotowałam ciasto z połowy porcji.
Użyłam mąkę 00 i krupczatkę - po połowie.
Podzieliłam ciasto na dwie porcje.
Do jednej porcji dodałam nasiona siemienia lnianego.
Uformowałam dwie bagietki o długości ok. 40 cm.
Piekarnik spryskałam wodą.
Jak formować ciasto na bagietki?
 Zapraszam na przykład tu.





Rillettes z sera brie z suszonymi pomidorami i kaparami

200 g dobrego kremowego sera brie
kilka suszonych pomidorów z oliwy
kila kaparów
sól i pieprz do smaku

Ser wyłożyć do miski i rozdrobnić widelcem.
 Dodać osączone z oliwy,pokrojone na kawałki pomidory i kapary.
Wymieszać razem z serem.
 Dosmaczyć solą i pieprzem.
Wstawić na trochę do lodówki.
Smarować świeże bagietki!










Bagietki francuskie na śniadanie z Jolą.
Piekłyśmy je  w tym samym czasie i tego samego rana jadłyśmy na śniadanie.
Magiczne chwile!

piątek, 23 listopada 2012

Nie i tak! Chleb żytni z żurawiną i migdałami









Nie poddaję się listopadowi...
Nie celebruję ,nieprzytomnych' poranków
Nie narzekam na wszechobecną szarość.
Nie chowam się pod kocem.
Nie pielęgnuję myśli,ze mogłabym wyjechać tam gdzie słońce...
Nie!
Codziennie realizuję program pięciu tysięcy kroków.
Piję mikstury oczyszczające organizm.
Kilka razy w tygodniu biorę udział w jakimś wydarzeniu.
Planuję wakacje z Przyjaciółką.
Z radością spotykam się ze Znajomymi.
Sporo czytam.
Z determinacją wypatruję słońca.
Dużo czasu spędzam w kuchni.
I wyciągam z pieca chleb!







Chleb żytni na zakwasie z żurawiną i migdałami

150 g żytniego, aktywnego zakwasu
150 g mąki żytniej chlebowej typ 720
200 g wody

Wymieszać, przykryć ściereczką, odstawić na 18 h.
Następnie dodać:

150 g mąki żytniej razowej typ 2000
200 g wody (gdyby ciasto było zbyt twarde, można dodać więcej wody, do 250 g)
1 łyżeczka soli
150 g żurawiny
50 g grubo mielonych migdałów

Wszystkie składniki wymieszać dokładnie łyżką.
Przełożyć do keksówki o pojemności 1 kg wysmarowanej oliwą lub olejem i wysypanej otrębami żytnimi.
Przełożyć ciasto i odstawić do wyrastania: czas wyrastania zależy od aktywności zakwasu i wynosi 2-8 h.
Piekarnik nagrzać do 200 st C. wstawić chleb i piec ok. 40 minut.
Ostudzić, wyjąć z formy. Najlepszy dzień po upieczeniu.







Jestem wielką fanką żurawiny o tej porze roku.
Uwielbiam ją suszoną,świeżą, w sosie,w konfiturze...
Przepis na ten chleb znalazłam w Pracowni Wypieków Liski.
Jest prosty w wykonaniu,ale zakwasowy.
Moje ulubione pieczywo.
Rodzynki w przepisie zastąpiłam żurawiną i dodałam jeszcze grube kawałki migdałów.
Chleb wyszedł pyszny,wilgotny.
Idealny do wyrazistych serów,które doskonale komponują się z żurawiną.
Smakujcie!





wtorek, 13 listopada 2012

Chała z migdałami i mlekiem kokosowym. Jeden przepis,cztery chałki.Na Orzechowy Tydzień







Chała oznacza po hebrajsku ofiarę.
Jest to żydowski słodki biały chleb.
Chały plecione czasami z 12 kawałków ciasta,pojawiły się w średniowieczu wśród Żydów środkowoeuropejskich.
Chałka stanowi ważny element szabasu.
Na początek szabasu błogosławi się ją,następnie łamie na kawałki,macza w soli i podaje uczestnikom wieczerzy.
Na Śląsku zwana jest plecionką lub struclą.
A na Podhalu kukiełką.
Ulubione słodkie pieczywo wielu z nas.






Zachciało nam się z Alą chałki.
Ala znalazła przepis na blogu ~ e l r a ~
Potem zaprosiłyśmy do wspólnego pieczenia Madzię i Anitkę.
Razem przeszłyśmy przez kilka pułapek podczas pieczenia tej chałki.
Wymieniłyśmy wiele maili, opisując jakie każda z nas miała z tą chałką ,przygody'.
Najpierw mąki.W Polsce są zupełnie inne niż w USA.
Mają mniej glutenu.
Użyłam połowę mąki 550 i połowę krupczatki.
Potem ilość masła.W przepisie jest go za dużo.
Ciasto wychodzi bardzo tłuste i z trudem daje się formować.
Teraz już wiem,że dałabym go tylko 100 g.
Poza tym smak chałki jest wyjątkowy.
Ciasto po upieczeniu pachnące,puszyste i bardzo smaczne.
Alu,Madziu i Anitko, dziękuję za wspólne pieczenie i niezapomniane emocje.






Chała z migdałami i mlekiem kokosowym
cytuję za Autorką


Przepis zaadaptowany z Jamie @  Life Feast

78 g drobno zmielonych migdałów blanszowanych (użyłam mąkę migdałową)
650 gram mąki chlebowej
100 g cukru
2 łyżeczki soli morskiej
15 g drożdży instant
250 ml mleka kokosowego 
4 duże żółtka
226 g masła, pociętego na 10 kawałków 

składniki dodatkowe:
1 łyżeczka nasion sezamu, do posypania
garść płatków migdałowych, do posypania
1 żółtko + 1 łyżeczka mleka wymieszane ze sobą do posmarowania ciasta

Do miski miksera wsypać mąkę z blanszowanych migdałów, mąkę chlebową, cukier, sól morską, i drożdże . Mieszać drewnianą łyżką. W małej misce wymieszać mleko kokosowe i żółtka jaj. Wlać mieszaninę do miski miksera, dodać 5 kostek masła. Zagnieść na najniższym ustawieniu miksera przez 3 minuty.Zwiększyć prędkość na średnią  i ugniatać przez 5 minut. Dodać pozostałe masło po kawałku . Nadal ugniatać przez kolejne 10 minut lub do momentu,kiedy ciasto jest miękkie, elastyczne i bardzo gładkie. Zebrać ciasto na okrągły kształt, należy go umieścić w lekko naoliwionej misce. Przykryć miskę folią, pozostawić w temperaturze pokojowej na 2 do 3 godzin, aż podwoi objętość. Umieść kawałek pergaminu na blasze do pieczenia. Wyłożyć ciasto na czysty blat. Lekko przebić ciasto ręką dla odgazowania. Ciasto podzielić na 3 równe części. Uformować każdą porcję w długie pasma, a następnie zapleść je.
Delikatnie unieść zaplecione ciasto, zrobić cewkę tworząc okrągłą chałę ( zobacz wideo ). Ostrożnie przenieść  chałę na blachę. Przykryć ją dużym ręcznikiem kuchennym. Zostawić w temperaturze pokojowej na godzinę lub kiedy podwoi objętość.Posmarować ciasto jajkiem.Posypać sezamem i płatkami migdałowymi.Piekarnik nagrzać do temperatury 180 stopni C. Piec w środku piekarnika 35 do 45 minut, aż ładnie się zrumieni. Przenieść na stojak żeby całkowicie ostygła przed podaniem.





Chałę piekłyśmy w ramach Orzechowego Tygodnia




Dziękuję za wyróżnienia ,jakie otrzymałam od Mai, Doroty z Kuchni pełnej magii i  bloga Krok do szczęścia .



To niezwykle miłe.
Nie potrafię jednak wyróżnić kolejnych 11 blogów,ponieważ lubię i przeglądam o wiele więcej...
Wszystkie,z którymi jestem ,zaprzyjaźniona' zasługują na uwagę i z przyjemnością do nich zaglądam.
To najlepszy sposób na poznanie się.
O mnie z kolei można dowiedzieć się bardzo wiele czytając moje posty.
Wszystko jest między słowami...