środa, 29 sierpnia 2012

Deszczowy wtorek,jeżynowe poszukiwania i pudding. 26! TU i TAM

Jeżyny.
Delikatne perły dojrzewające w sierpniowym słońcu.
Dzikie chowają się wśród bezdroży i lasów.
Kolcami bronią swych czarno granatowych jagód.
Ogrodowe z wdziękiem wystawiają się ku światłu.
Dumnie prezentują kiście urodziwych owoców.
Docenione w naszych kuchniach - u Anny-Marii i u mnie.
Smakują solo i w duetach.
Jeżynowe piękności.
Zapraszamy!










To był deszczowy wtorek.
Od świtu poszukiwałam jeżyn.
Bliższe i dalsze bazary w tym temacie świeciły pustką.
Czasami nie jest łatwo o jeżyny we wsi Warszawa.
Ta smutna myśl docierała do mnie z każdą kroplą deszczu.
Jak tak dalej pójdzie,nie zdążę na lotnisko i trzeba będzie odłożyć zaplanowane TU i TAM.
Miałam już zrezygnować,ale są, w ostatniej chwili pan dowiózł!
Kilkanaście pojemników ze świeżutkimi jeżynami spoglądało na mnie bardzo przyjaźnie.






Z lotniska zawiozłam Ją prosto do hotelu.
Chciała odpocząć, zanim rzucimy się w wir rozmów,wspomnień i planów na najbliższy czas.
To dla Niej zrobię pudding!




Pudding z drożdżówki z jeżynami i likierem

250g jeżyn
kromki z drożdżówki,którą upiekłam dwa dni wcześniej - z tego przepisu
likier jeżynowy
250ml śmietany 18%
150ml mleka
2 jajka
łyżka domowego cukru waniliowego
100g brązowego cukru
masło do wysmarowania formy

Piekarnik nagrzałam do 180 st.C.
Formę do zapiekania wysmarowałam masłem.
Kromki drożdżówki pokroiłam na trójkąty.
 Każdy kawałek ciasta nasączałam likierem jeżynowym i układałam w formie.
Posypałam połową jeżyn.
Wymieszałam śmietanę,mleko,cukier waniliowy i jajka.
Wylałam na ciasto i jeżyny.
Posypałam resztą jeżyn i brązowym cukrem.
Zapiekałam 30 minut.
Pudding podałam ciepły z kieliszkiem likieru jeżynowego.





Spotkania przy puddingu jeżynowym i likierze są bardzo ciekawe.
Spróbujcie!

67 komentarzy:

  1. Ja dobrze, że ostatecznie Pan dowiózł maliny i wszystko się udało. A na pudding z jeżynami mam przez Ciebie ogromną ochotę Aniu:-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno,
      ja też odetchnęłam!
      Ten pudding ma charakter.
      Polecam!

      Usuń
  2. Jeżyny budzą wspomnienia... Robiłam z nich kiedyś przetwory w Bieszczadach. Na kuchni polowej!
    Ale wyobraź sobie, Amber, że ja nigdy jeszcze nie robiłam takiego puddingu. Za bardzo brytyjski chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno,
      ja też mam wiele jeżynowych wspomnień.
      Najpiękniejsze to te,kiedy sama je zbierałam...
      A jeżeli pudding brzmi brytyjsko to źle?
      Mimo wszystko rekomenduję Ci.

      Usuń
  3. Dobrze, że udało Ci się jednak kupić jeżyny! Tym bardziej, że deser był dla specjalnego Gościa!
    Dziękuję za jeżynowe spotkanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście tak!
      Dziękuję.
      Serdeczności!

      Usuń
  4. Dobrze, że Pan w porę dowiózł:) Ja dziś rano objadłam wszystkie z krzaczków ...a potem dorwałam się do malin:) .... uwielbiam Wasze spotkania .... bo mimo tego, iż dołączam do Was wirtualnie to czuję się jakbym gościła w Waszych kuchniach ....i próbowała tych cudowności:) pozdrawiam ciepło
    Jola Szyndlarewicz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu,
      na jeżyny z krzaczka nie miałam szans w wielkim mieście...
      A takie lubię najbardziej.
      Do swojej kuchni zawsze Cię bardzo zapraszam,jesteś mile widzianym Gościem!
      Serdeczności!

      Usuń
  5. cudowny ten pudding! marzą mi się jeżyny *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      to nic trudnego.
      Zachęcam Cię.
      Dziękuję!

      Usuń
  6. Bajka! Amber jeśli tak witasz wszystkich gości to marzy mi się byś to mnie kiedyś odebrała z lotniska. Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila,
      Wsiadaj w samolot i jutro witam Cię jeżynowym puddingiem.
      Dzisiaj je znowu kupiłam.
      Ciepło Cię pozdrawiam!

      Usuń
    2. A może być dworzec PKP :)))))

      Usuń
    3. Jasne!
      Chociaż mam do niego o wiele dalej niż na lotnisko...

      Usuń
  7. pudding z jeżynami.. genialne!
    i takie, takie sierpniowe. idealne ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmelitko,
      jak mi miło!
      Dziękuję Ci pięknie.

      Usuń
  8. Uprzytomniłaś mi, że ja w tym roku jeszcze w ogóle nie jadłam jeżyn..:-(. Od jutra zamierzam to zmienić! :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam jeżyny!
    :)
    Taki pudding musi być rewelacyjny! Piękne zdjęcia, uwielbiam takie jak np ostatnie, z resztką puddingu, aż mi ślinka cieknie. :)

    Uwielbiam kwaśne jeżynki,muszę ich poszukać lepiej, bo coś znaleźć nie możemy.
    Uściski Aniu:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majanko,
      jeżyny są wspaniałe,prawda?
      A ten pudding naprawdę jest wart wysiłku,niewielkiego zresztą.
      U mnie podobnie z jeżynami - raz jest ich dużo,to znowu znikają.
      Mam nadzieję,że Ci się uda .
      Dziękuję i serdecznie Cię pozdrawiam!

      Usuń
  10. Też bym chciała dostać taki prezent...:-) Szczęściara ten Twój gość:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzena,
      możesz zrobić go też sama.
      Ale prezent zawsze przyjemniejszy.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Amber, dostałam ślinotoku i wierzę, że zapewniłaś Wam idealna potrawę, żeby się nią delektować przy miły spotkaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko,
      ten pudding na spotkanie po długim nie widzeniu się jest doskonały!

      Usuń
  12. jeżyny są cudowne ale niestety nie tak łatwo je kupić :( pudding piękny i pyszny na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiewiórko,
      trzeba ich szukać na bazarze, w zieleniaku...
      Jak znajdziesz to koniecznie zrób pudding!
      Dziękuję.

      Usuń
  13. No to znowu mi burka w brzuchu. Miło :) I tak pysznie śniadaniowo. Mmmm!

    OdpowiedzUsuń
  14. bajeczny deserek:) wspaniały

    OdpowiedzUsuń
  15. to już koniec sezonu jeżynowego? muszę się zatem pospieszyć z zaplanowaną tartą:)

    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu,
      nie wiem czy koniec.
      Ale lepiej się pospieszyć.

      Usuń
  16. coś krótko ten sezon jeżynowy trwał, nawet się nacieszyć nie zdążyłam... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu,
      a ja wczoraj na bazarze widziałam dużo jeżyn.

      Usuń
  17. Mam w ogródku krzaczek jeżyn,
    który w tym roku trochę się leni
    i niewiele rodzi owoców;)
    W sprzedaży, w moim mieście,
    jeszcze nigdy ich nie widziałam.
    Osoba, dla której ten deser przygotowałaś,
    musiała być zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      Twój krzaczek pewnie w tym roku odpoczywa.
      Ale za to może za rok...
      Nawet dzisiaj widziałam piękne jeżyny na ulicznym straganie.
      Gdyby do Ciebie było bliżej...
      A pudding rzeczywiście bardzo smakował mojemu Gościowi.
      Miłego popołudnia!

      Usuń
  18. odrobina lasu w centrum wielkiej wsi;)
    spotkania w takim anturażu nie mogą się nie udać:)chętnie spróbowałabym,szczególnie tego uwodzicielskiego likieru!

    serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko,
      odrobina lasu w wielkiej wsi jest piekna odmiana.
      A likier jezynowy byl z tamtego roku.
      Z lesnych jezyn.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  19. Bardzo lubie jeżyny, więc uśmiecham się na widok puddingu. W tym sezonie nigdzie ich nie dostałam, widocznie we wsi zwanej Gdynia też trudno o owoce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeżynowy pudding warto sobie upiec...
      z tymi wielkimi wsiami to tak jest -albo zatrzęsienie,albo posucha.
      We wsi Warszawa teraz jeżyny na każdym kroku.
      Mam nadzieję,że w końcu dostaniesz.

      Usuń
  20. Amber piękne zdjęcia i piękny post. Jak dobrze że udało się Tobie kupić jeżyny bo pudding wygląda bardzo apetycznie, Twój Gość był pewnie zachwycony. Pozdrawiam cieplutko :)
    P.S. Ja też bardzo lubię Wasze "Tu i Tam" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję.
      Jeżyny teraz są u mnie w dużej ilości.
      Gość był rzeczywiście zachwycony.
      Serdeczności przesyłam!

      Usuń
  21. W Krakowie jezyn jak na lekarstwo ;( piekny ten Twój pudding,takie uroczysko owocowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renula,
      szkoda,że jeżyny u Ciebie deficytowe.
      Dziękuję za miłe słowa.
      Pozdrawiam Cię.

      Usuń
  22. Uff...co za ulga, dobrze, ze rzutem na tasme udalo Ci sie zdobyc te sliczne jezyny. Nie ma nic gorszego jak opracowywanie planu "B" w ostatniej chwili:)
    Pudding degustowany przy kieliszeczku dobrego likieru i w wysmienitym towarzystwie smakowal na pewno wysmienicie:)
    Buziaczki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kachna,
      plan B miałam,ale to nie byłoby dla mnie satysfakcjonujące.
      Pudding i likier to udana kompozycja.
      Dziękuję!

      Usuń
  23. Oj, wyobrażam sobie, jak przy tym puddingu i likierze musiało być przyjemnie! Ja lubię też drinki z jeżynami, owoce puszczają w nich taką piękną granatową smużkę. Chyba powinnam też jutro wyskoczyć po jeżyny na bazar, w mojej części wsi Warszawa są jeszcze masowo dostępne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga,
      masz rację,było bardzo przyjemnie.
      Z tymi jeżynami w drinku to też bardzo lubię.
      A w mojej części wsi Warszawa jeżyn Ci teraz zatrzęsienie.
      Skocz po nie koniecznie!

      Usuń
  24. Myślałam, że w tej Twojej wsi, to o wszystko łatwo, a tu proszę niespodzianka. Pewnie łatwiej, o zagraniczne rarytasy, niż o nasze rodzime. A ten pudding to jest to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina,
      to chyba był feralny dzień,bo teraz widzę jeżyny na każdym straganie.
      Pudding to JEST to!

      Usuń
  25. Amber, pudding wygląda przesmacznie! gdybym miała pod ręką pewnie wsunęłabym cały sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaś,
      częstuj się,bardzo proszę!

      Usuń
  26. u mnie dziś w kuchni też jeżyny, niebawem coś upiekę tylko kwaśne trochę są :) ale Wy macie fajnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu,
      jeżyny są lekko kwaskowate,ale w tym właśnie ich smak.A jakie aromatyczne.
      Mamy fajnie!

      Usuń
  27. Amber, chciałam Cię powiadomić, że nominowałam Cię do Versatile Blogger Award. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Już skomentowałam nominację na Twoim blogu.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  28. Z przyjemnością i wielką sympatią donoszę;-), iż na swoim blogu nominowałam Cię do popularnej w ostatnich dniach zabawy Versatile Bloger Award.

    OdpowiedzUsuń
  29. Droczilko,
    bardzo Ci dziękuję.
    Odwzajemniam sympatię!

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeżynowe piękności...jakże mi w tym roku ich brakuje. Bo takie ze sklepu to nie to samo, a do lasu iść, brak czasu.
    Pudding, jedyny w swoim rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monica,
      ale jak nie można z lasu to ze sklepu trzeba.
      Nie wyobrażam sobie lata bez jeżyn.
      Pudding bardzo polecam.

      Usuń
  31. Cudowny pudding na deszczowy, przedjesienny dzień. I wprost idealny na popołudnie z przyjaciółką, muszę sobie zapisać do wypróbowania :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evitaa,
      doskonale to ujęłaś.
      Bardzo dziękuję i smacznego!

      Usuń
  32. uwielbiam jeżyny-muszę sobie posadzić w moim własnie powstającym ogrodzie-tylko coś u nas w okolicy zawsze przymarzają:(( buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu,
      zrób to koniecznie.
      Uściski przesyłam!

      Usuń
    2. dziękuję Aniu no i życzę udanego odpoczynku:) zazdraszczam

      Usuń
    3. Reniu,
      pomyślę tam o Tobie.
      Całus!

      Usuń
  33. Kusi mnie od dawna zrobić taki pudding z czekoladą, przez te zdjęcia kusi mnie jeszcze bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu.