piątek, 23 listopada 2012

Nie i tak! Chleb żytni z żurawiną i migdałami









Nie poddaję się listopadowi...
Nie celebruję ,nieprzytomnych' poranków
Nie narzekam na wszechobecną szarość.
Nie chowam się pod kocem.
Nie pielęgnuję myśli,ze mogłabym wyjechać tam gdzie słońce...
Nie!
Codziennie realizuję program pięciu tysięcy kroków.
Piję mikstury oczyszczające organizm.
Kilka razy w tygodniu biorę udział w jakimś wydarzeniu.
Planuję wakacje z Przyjaciółką.
Z radością spotykam się ze Znajomymi.
Sporo czytam.
Z determinacją wypatruję słońca.
Dużo czasu spędzam w kuchni.
I wyciągam z pieca chleb!







Chleb żytni na zakwasie z żurawiną i migdałami

150 g żytniego, aktywnego zakwasu
150 g mąki żytniej chlebowej typ 720
200 g wody

Wymieszać, przykryć ściereczką, odstawić na 18 h.
Następnie dodać:

150 g mąki żytniej razowej typ 2000
200 g wody (gdyby ciasto było zbyt twarde, można dodać więcej wody, do 250 g)
1 łyżeczka soli
150 g żurawiny
50 g grubo mielonych migdałów

Wszystkie składniki wymieszać dokładnie łyżką.
Przełożyć do keksówki o pojemności 1 kg wysmarowanej oliwą lub olejem i wysypanej otrębami żytnimi.
Przełożyć ciasto i odstawić do wyrastania: czas wyrastania zależy od aktywności zakwasu i wynosi 2-8 h.
Piekarnik nagrzać do 200 st C. wstawić chleb i piec ok. 40 minut.
Ostudzić, wyjąć z formy. Najlepszy dzień po upieczeniu.







Jestem wielką fanką żurawiny o tej porze roku.
Uwielbiam ją suszoną,świeżą, w sosie,w konfiturze...
Przepis na ten chleb znalazłam w Pracowni Wypieków Liski.
Jest prosty w wykonaniu,ale zakwasowy.
Moje ulubione pieczywo.
Rodzynki w przepisie zastąpiłam żurawiną i dodałam jeszcze grube kawałki migdałów.
Chleb wyszedł pyszny,wilgotny.
Idealny do wyrazistych serów,które doskonale komponują się z żurawiną.
Smakujcie!





128 komentarzy:

  1. Amber jaki wspanialy chlebek! Cudownie musi smakowac z plesniowym serem... Rozmarzylam sie :)

    Udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majko,
      jest wyjątkowo pyszny!
      Z serem smakuje wspaniale.
      Dziękuję i słońca na weekend Ci życzę!

      Usuń
  2. Dobrze by było gdyby więcej osób miało takie podejście do listopada jak Ty :) Chleb bym chętnie zjadła z samym dobrym masłem, wygląda przepysznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina,
      gdybym miała narzekać na listopad,to depresja gotowa...
      A chleb i dobre masło mam,więc zapraszam!

      Usuń
  3. po co narzekać skoro Twoja codzienność jest taka, śmiało mogę napisać, doskonała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu,
      o tak!
      Narzekania wysłałam precz...

      Usuń
  4. Normalnie nie wytrzymam i zaraz pójdę i wyjem całą zawartość lodówki:(
    Ten serek na chlebie mnie powala!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko,
      mam nadzieję,że zawartość lodówki pozostała choć w części...
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Az pachnie mi monitor:) I to wieczorem, oj;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaprysiu,
      na wieczór takie zapachy są bardzo inspirujące...

      Usuń
  6. ... a ja to w myślach zalewam płynnym miodem i zajadam się do nieprzytomności...cudowny przepis, podaj mi tylko, Droga przepis na zakwas, bo skoro na Twoim takie cuda wyrastają to ja też chcę taki wyhodować!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga,
      miód do tego idealny!
      Dobry,wyrazisty...
      A mój zakwas ma cztery lata i jest już jak dobre wino.
      Do tego chleba musi być mocny.
      Dam Ci przepis na priv.

      Usuń
    2. Dzięks.czekam zatem. Ja jakoś nie mam daru do przechowywania zakwasu, zwykle go zaniedbuję, ale te widoki i porównanie do wina zdecydowanie do mnie przemawiają...spróbuję.

      Usuń
    3. Aga,
      najważniejsza jest dobra mąka.
      Potem regularne dokarmianie, a potem sam Ci się odwdzięcza.
      Spróbować musisz!

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Marto,
      to miłe,co piszesz.
      Dziękuję.

      Usuń
  8. oj marzy mi sie taki zytni chlebek, podkradam kromeczkę i bede sie nią delektowac bardziej niz slodkim ciastem. Uwielbiam domowy chleb...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu,
      jeżeli masz zakwas,to się nie zastanawiaj.
      Chleb godny upieczenia.
      Pozdrawiam Cię!

      Usuń
  9. Chyba czas wrócić do domowego pieczenia. Twoim chlebem jestem po prostu zachwycona... a dla wersji z serem plesniowym pewnie mogłabym umrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tofko,
      jesień i zima to u mnie pieczywo,pieczywo,pieczywo...
      Polecam ten chleb.
      A z serem to już cudowny!

      Usuń
  10. Znowu mam zakwas!!! i wiem, że popełnię ten chleb :) piekłam z rodzynkami ale po Twojemu z migdałami i żurawina też zrobię :)
    pyszny, oj pyszny, kawałek, pajdeczkę poproszę na jutrzejsze śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiewiórko,
      poczekaj aż zakwas nabierze mocy,bo wtedy ten chleb pyszny jak nie wiem co!
      Z żurawiną i migdałami szczególnie.
      Kromeczkę Ci posyłam!

      Usuń
  11. Wspaniale się prezentuje ten chlebek. Myślę,że idealnie pasuje właśnie z takim serem. Och, coś wspaniałego.
    A żurawinę kocham o każdej porze roku, ale racja,że jesienią jakoś smakuje najbardziej. Jak pomarańcze i mandarynki zimą:)
    A co ja robię jesienią? Czytam dużo, oj dużo. Słońca także wypatruję, ale czasem narzekam, na chłód i na to,że słoneczka nie ma.
    I myslę o tym jak dobrze byłoby pójść na spacer zamiast siedzieć w pracy hehe;D
    Uściski:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu,
      wszystko racja,co napisałaś.
      Słońca łaknę jak...chleba!
      A żurawina teraz najlepsza jest.
      Spacer w weekend sobie zafunduj,co zrobić.
      Całusy posyłam!

      Usuń
  12. Właśnie robię zaczyn na chleb:-)Twój z ta żurawiną - marzenie...:-) A ja cały listopad choruję:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzena,
      to koniecznie pochwal się swoim chlebem.
      Listopad sprzyja chorowaniu,ale może się tak do końca nie daj!

      Usuń
    2. Amber pochwaliłam się:-)

      Usuń
  13. ooo mniammmm ale apetycznie wyglada:))))))))))
    mmmmmmm marze o takim .. tylko kto mi zrobi....
    buziaki cudny przepis - pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to kto Ci zrobi?
      Ty sama!
      Do dzieła,to nie jest trudne.

      Usuń
  14. tak, tak, jestem na tak dla tego wspaniałego chlebka:) porywam kromeczkę ze śmierdziuchem:) mnie wiecej do szczęścia nie trzeba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antenko,
      kromka tego chleba i kawałek dobrego sera to przepis na szczęście!

      Usuń
  15. O słońcu marzę i o tym chlebie, bo się coś ostatnio nie lubimy z chlebami na zakwasie. Mam nadzieję, że to przejściowe, bo przecież listopad też szybko mija. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila,
      może Twój zakwas nie lubi listopada...?
      Przeczekaj.
      A decha stąd - http://ilovenature.pl/.
      Dziękuję!

      Usuń
  16. pyszne, szkoda ,że nie można tak po prostu sięgnąć po kawałek przez monitor...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina,
      no jeszcze nie można.
      Też często żałuję.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  17. A ja lubię zagrzebywać się w kocu. Miło by było zjeść przy okazji kawałek takiego chleba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi to co lubi.
      I tak jest dobrze.
      Kawałek chleba Ci ofiaruję.

      Usuń
  18. Jeszcze nigdy nie zdecydowałam się na chlebek z żurawiną. Po prostu zastanawiam się czy ten smak mi będzie odpowiadał. Ale jeśli nie spróbuję, nie będę wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz żurawinę to nie masz nad czym się zastanawiać.
      Polecam!

      Usuń
  19. jeszcze z żurawiną nie próbowałam, za to Twój wygląda pięknie i smacznie:) Miłego Weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu,
      warto spróbować.
      Dziękuję i słońce posyłam!

      Usuń
  20. to jeden z moich ulubionych, żurawina nadaje mu słodkości, a słodkie znaczy dobre:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Veronico,
      żytni chleb z żurawiną to też moje ulubione połączenie.

      Usuń
  21. i to jest śwetny program na listopad!:) nie dać się aurze, która, nota bene, nie jest wcale w tym roku najgorsza:)

    Blog about life and travelling
    Blog about cooking

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu,
      jest niezła pogoda jak na listopad,ale jak się lubi słońce i ciepło,to taki program bardzo pomaga przetrwać...

      Usuń
  22. chlebek wygląda obłędnie, pewnie na kilku kromkach by sie nie skończyło, a o tych serach nawet nie wspominam!
    :)))
    Pozdrawiamy ciepło
    D & J

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dario i Jarku,
      zapraszam do wspólnego delektowania się.
      Dziękuję!

      Usuń
  23. Połączenie migdałów, żurawiny i serka camembert brzmi niezwykle pysznie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata,
      to pyszne połączenie.
      Camemberta tu nie ma - jest francuski Saint Andre i polski dojrzewający z Mazur.

      Usuń
  24. ja w sklepie zawsze wybieram chleb żurawinowy / z rodzynkami itp... lubię to przegryzienie smaku

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Maju.
      Zakwas wyhodowałam cztery lata temu i stąd go mam.

      Usuń
    2. masz jakiś prosty sposób na wyhodowanie?

      Usuń
    3. Bardzo prosty.
      Jeżeli podałaś adres w swoim profilu,wyślę Ci wiadomość.

      Usuń
  26. nie wątpię, że wyśmienity. z takimi składnikami nie może być inaczej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu,
      dziękuję.
      Taki właśnie jest.

      Usuń
  27. W planach mam chleb z żurawiną i z którymś z niebieskich serów. Wypiek w sam raz na sezon choinkowy.
    Pięknej niedzieli życzę! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja całą jesień i zimę pojadam różne rzeczy z dodatkiem żurawiny.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  28. Z posta bije optymizm! Tak trzymać Kochana! ;) chleb piękny zwłaszcza z tym kawałeczkiem serka...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się,że listopad nie odciska piętna na mojej blogowej egzystencji.
      Dziękuję!

      Usuń
  29. Przez te choróbsko nie ogarniam blogów moich ulubionych blogerek:))ale jestem lepiej późno niż wcale
    skusiłaś mnie tym postem,ten chlebek z tymi cudownymi serami..podaj adres już lecę!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iga,
      choróbsko pójdzie precz jak pojesz takiego chlebka z serami.
      To wpadaj!

      Usuń
    2. Może innym razem,nie chcę cie zarazić:)))

      Usuń
    3. Zarazić bym się nie chciała...
      Zdrowiej!

      Usuń
  30. Aniu , chleb taki mercedesowy , żurawina i migdały to już gwarancja smaku
    Dla mnie i moich bliskich ten rok nie jest dobry, teraz znów jest dużo strachu i bólu, ale jest nadzieja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu,
      dziękuję,że doceniasz mój chleb.
      Rosnę!
      Kochana,jestem z Tobą.
      Co by się nie działo.
      Będzie dobrze, jak jest nadzieja!

      Usuń
  31. Witaj, miło mi zaprosić Cię do zabawy:
    http://vegarnkowo.blogspot.com/2012/11/liebster-blog.html
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Amber podziwiam za determinację. Ja się chyba listopadowi poddałam w tym roku. Niestety. A może by tak z tym chlebem go zwalczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina,
      ja zwykle się poddawałam.
      Teraz powiedziałam- stop!
      I działa.
      Z tym chlebem to na pewno będzie o niebo lepiej.

      Usuń
  33. Kochana a ja lubię listopad ...jak i każdy miesiac roku. Nie mam smutnych myśli, a wręcz cieszę się każdym dniem:) .... piekę pyszne chleby na zakwasie, a w tym tygodniu mam zamiar wyciągnąć z piekarnika cudowne bagietki:) .... przepiekny ten chleb, a ten camembert na nich sprawia, ze ślinka mi cieknie i już cieszę sie na jutrzejszą sniadaniową camembertową ucztę:).
    Zasyłam wielkiego buziaka Jola Szyndlarewicz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu,
      to wspaniale.
      Tak trzymaj!
      Chleby na zakwasie najpyszniejsze.
      Bagietki to uwielbiam.
      Serowa uczta jak najbardziej zalecana.
      Całus!

      Usuń
  34. Ja dopiero poznaję świeżą żurawinę, ale tez już jestem jej fanką:) A Twój chlebek wygląda przepysznie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko,
      to zapoznanie na pewno przerodzi się w uwielbienie!
      Dziękuję.

      Usuń
  35. Spectacular and beautiful dish!

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękny jest ten chleb.
    Aż się zrobiłam straszliwie głodna.
    Muszę go popełnić, dam znać jak wyszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lu,
      pysznie,że jesteś!
      Dziękuję.
      Czekam na Twoją relację.

      Usuń
  37. Dla mnie listopad wcale nie jest taki zły jak go malują i nie widzę go na szaro :)
    Jesiennym smutasom mówię nie i uśmiecham się do chleba z żurawiną. O tej porze roku uwielbiam jej dodatek w wielu potrawach.
    Pozdrawiam, Tosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tosiu,
      jasne,że tak!
      Tym bardziej,że tegoroczny listopad zaskakuje łaskawą aurą.
      Żurawina w listopadzie jest bardzo na miejscu.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  38. hehe, ja też nie poddaję się listopadowi i nawet w te mgliste codziennie chodzę na długie spacery z Synusiem:) on sobie smacznie śpi w wózeczku a ja błądzę we mgle:) i zdecydowanie przydałby mi się taki pyszny chlebek do kanapek na drogę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Goh,
      jakie to piękne być muszą spacery!
      Mgła dodaje im niezwykłości.
      Chlebek z żurawiną na drogę koniecznie!

      Usuń
  39. chlebuś marzenie!!!!mnie nie ruszają ani przesilenia wiosenne ani jesienne, bo nie mam na to czasu...albo inaczej-szkoda na to czasu, bo życie zbyt krótkie jest. Pozdrawiam i przesyłam ciepełko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga,
      jaka jesteś szczęśliwa!
      Chlebek polecam.
      Serdeczności!

      Usuń
  40. U mnie też czas żurawiny nastał, tym bardziej jestem zachwycona przepisem :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evitaa,
      żurawina rządzi!
      Pozdrowienia.

      Usuń
  41. Smakowity..To wspaniałe że żurawina króluje w naszych kuchniach. Kiedyś uboga krewna a dziś królowa!Dawno nie miałam chleba na zakwasie, czas przygotować...POzdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      chlebek z żurawiną jest tego przykładem.
      Smacznego!

      Usuń
  42. Uwielbiam chleby za zakwasie! A z żurawiną to dopiero musi być rarytas :) Muszę znów przygotować zakwas i zabrać się do roboty! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko,
      do upieczenia tego chleba bardzo Cię namawiam.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  43. Wow pan con arándanos y almendras, es ideal para acompañar esos quesos, una idea excelente amiga! un beso

    OdpowiedzUsuń
  44. Chleb idealny na walkę z listopadową szarością. Widzę też piękną deskę, z I love nature, na razie obiekt moich westchnień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivka,
      tak,chleb idealny na listopad.
      Deska dodaje mu smaku...
      Dziękuję!

      Usuń
  45. "Chodzi" za mną chleb, bo piekłam już miesiąc temu, a ten Twój Amber kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulo,
      to zachęcam Cię do upieczenia.

      Usuń
  46. Uwielbiam żurawinę, ale upieczenie takiego chleba jest dalekie od moich umiejętności kucharskich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miryo,
      dlaczego?
      Trochę ćwiczeń i upieczesz!

      Usuń
  47. Pyszny chleb!
    Mam zamiar go popełnić w najbliższym czasie.
    Listopadowe poranki niestety mnie pokonują;)
    Ale tak to bywa ze śpiochami.
    Deska została już wpisana na listę świątecznych życzeń.
    Piękna jest:)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      dziękuję.
      I czekam na wieści jak Ci się udał.
      Śpiochy w taki czas nie mają lekko...
      Deska będzie pięknym prezentem.
      Moja spisuje się świetnie.
      Serdeczności!

      Usuń
  48. to idealna pora na żurawinę:) chętnie się skuszę:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu,
      bardzo się cieszę!
      Smacznego.

      Usuń
  49. Wow! Jestem pod wrazeniem, jak dla mnie to bardzo motywujacy post :)
    Moja ciocia piecze taki chleb i wlasnie mi przypomnialas jak dawno go nie jadlam... W takich chwilach nie moge odzalowac braku piekarnika :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bello,
      Cieszy mnie bardzo,że mój post jest dopingujący.
      Chleb bardzo pyszny.
      Szkoda,że nie masz piekarnika...
      Ale może u kogoś mogłabyś skorzystać?
      Pozdrowienia!

      Usuń
  50. toż to nie chleb a rozkosz dla podniebienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo,
      ja tak myślałam jedząc ten chleb...
      Dziękuję!

      Usuń
  51. Te zdjęcia są przepiękne. A sam chleb? Na pewno smakował niezwykle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. whiness,
      Twój komentarz mnie uskrzydla!
      A chleb istotnie z tych wyjątkowych.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  52. Amber, to dobrze,że pielęgnujesz swoje pozytywne nastawienie do świata!

    Twój chlebek z żurawiną- uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona,
      tak jest lepiej,choć czasami świat daje mi w kość...
      Cieszę się,że ten chlebek przypadł Ci do gustu.

      Usuń
  53. Ja jestem jak najbardziej na taki chlebek!

    Wyglada bosko! :)
    pozdrawiam,
    pieczarka mysia

    OdpowiedzUsuń
  54. właśnie rośnie... jestem ciekawa czy wyjdzie tak jak powinien :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno,jeżeli masz dobry zawas.
      Nie miałam z nim problemu.

      Usuń
  55. rewelacyjny!!! ten w wersji rodzynkowej tak mi nie smakował :) dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  56. Moje klimaty :) Oczywiście jutro uaktywniam zakwas i piekę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie!
      Chleb wart pieczenia i smakowania.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu.