poniedziałek, 17 czerwca 2013

O zielonym liściu.Sezonowo od A do M. Sałatka








Lubię zielone liście.
Najbardziej.
Zielony liść oznacza początek nowego.
Najpierw jest pączek.
Żółtozielony.
Dojrzewa, dorasta i zamienia się w całkiem zielony.
Potem rozwija się liść.
Młody liść jest niezwykłym zjawiskiem po zimie i nijakim przedwiośniu.
Na zielony liść czekają wszyscy.
Zielony szczaw na łące,zielone listki mniszka,pierwszy zielony szczypiorek!
Zielone liście botwinki,zielone zioła w moim zielniku.
Młoda zielona kapusta, delikatne listki koperku.
Nać młodej marchewki i liście rzodkiewki - w mojej zupie!
Zielone liście sałaty.
Pierwsze liście szpinaku i rukoli.
Musztardowca i rukwi wodnej.
Zielone liście dorzucam wszędzie.
Zielone zauroczenie!




Magda zadała zielone liście na kolejne Sezonowo od A do M.
Wiadomo było,że jak środa to będzie targ w Fortecy i pan Ziółko.
Nacieszyłam oczy,nakupowałam.
Pomysł na zielone liście zrodził się sam!


Zielone liście z marynowaną mozzarellą di Buffala i dressingiem z syropem z granatu

Zielone liście:
tod soi
musztardowca
mangold
bazylii tajskiej
rukwi wodnej
rukoli

kwiaty ogórecznika i kolendry

Marynowana mozzarella di Buffala
kulka mozzarelli
oliwa EV
ząbek młodego czosnku
szczypta soli i pieprzu młotkowanego

Do słoika wkładam czosnek pokrojony na kawałki, mozzarellę.Dodaję szczyptę soli i pieprzu.
Zalewam oliwą i wkładam do lodówki na najwyższą półkę,gdzie w mojej lodówce jest najniższa temperatura.Chodzi o to aby oliwa się nie zestaliła. Można zalać ser olejem,ale ja wolę oliwę.
Zostawiam na noc.

Dressing
1/4 szklanki oliwy EV
młoda cebulka drobno pokrojona
roztarty w moździerzu ząbek czosnku z solą
łyżeczka soku z cytryny
łyżka syropu z granatu

Mieszam wszystkie składniki i odstawiam,aby smaki się połączyły.

Migdały do posypania, kruszone w moździerzu

Na talerzu układam zielone liście.Odrywane kawałki mozzarelli.Kwiaty kolendry i ogórecznika.
Polewam dressingiem i posypuję kawałkami migdałów.
Podaję z grzankami z żytniej bagietki.




Zielone liście,teraz najsmaczniejsze!

70 komentarzy:

  1. Obłędna sałatka!
    Prawdziwie zielone zauroczenie!
    Cudownie mieć w sąsiedztwie taki targ, a na nim Pana Ziółko.
    Dziękuję Ci za to popołudnie z liśćmi w roli głównej:)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      dziękuję!
      Takich miejsc mam kilka w stolicy.
      Nic tylko kupować i jeść pasjami.
      Pysznie było bawić się liściasto!

      Usuń
  2. aaaaa obłędna sałatka , zgadzam się Magda , ja nawet nie wiem co to tod soi, a innych dwóch nie jadłam choć wiem jak wygladają :D
    Ślicznie to wygląda , zjawiskowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu,
      jak się cieszę,że Ci się podoba.
      Tod soi to pyszne liście azjatyckiej sałaty.
      Dziękuję bardzo!

      Usuń
  3. Zielono i przepysznie! Chciaz polowy liscie ja tez nie znam. Mimo to Amber, przez Ciebie zrobilam sie glodna.... buuu... :))

    Pozdrawiam cieplo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majko,
      ta sałata zastąpiła mi obiad.
      Smakowało że hej!
      Dziękuję.
      Uściski!

      Usuń
  4. Ja mam wrażenie, że jak jem liście to wtłaczam w siebie mnóstwo dobrej energii. Tak jakbym karmiła siebie tym co najlepsze na świecie!
    Całus Aniu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina,
      mam takie same odczucia.
      Zwłaszcza,kiedy te liście są zdrowe i naturalnie wyhodowane.
      Wszystkiego miłego!

      Usuń
  5. Też liście kocham. W końcu możemy się nimi cieszyć na całego. Pięknie zestroiłaś swoje zieloności, też raczyłam się dziś sałatką, ale nie mam dość wcale i biorę od Ciebie ogromniastą porcję tych czerwcowych cudów!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga,
      teraz na liście jest najlepszy czas.
      Twoją sałatką częstowałam się wirtualnie!
      Ja znowu mam ochotę na zieloności.
      Częstuj się ,proszę!

      Usuń
  6. Dołączam się do gry w zielone, a pomysł na dressing z dodatkiem soku z granatu podchwytuję i zapamiętuję.
    Pamiętam jeszcze zielony listek na moim pierwszym samochodzie , tuż po zdaniu egzaminu z prawa jazdy.
    Oj przydałoby się, aby ten zwyczaj wrócił.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko,
      witaj w liściowym klubie!
      Dressing jest z syropem z granatów.
      Liścia na aucie nie miałam,ale widziałam je kiedyś.
      Może by się przydały?

      Usuń
  7. Takie liście to istne cudo. Ale nie mam dostępu do takich rzeczy, zresztą połowy nie znam. Dlatego też z ciekawością częstuję się:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzena,
      pewne i do Ciebie dotrą niebawem te zieloności.
      Wiem,że można je posiać w ogrodzie.
      Zapraszam do częstowania się.

      Usuń
  8. Ach zielono mi Amber. Cudowne pyszne wiosenno-letnie danie. A ta mozarella marynowana to cudo. Muszę spróbować, bo mozarelli akurat tak podanej nie jadłam, ale kiedyś jadłam camembert w podobny sposób marynowany z mnóstwem przypraw wszelakich. To był dopiero smak :-) Pozdrowienia przesyłam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno,
      miło,że przypadły Ci do gustu moje zielone liście.
      Ser tak marynowany jest doskonałym dodatkiem do wszelkiego rodzaju dań.
      Nie polecam zbyt wielu przypraw do marynowania,bo często mogą się one kłócić z innymi składnikami.
      Im prościej,tym lepiej.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. I te grzaneczki! Pysznie pogotowałyście dziewczyny, a Twoja sałatka jest mistrzostwem świata! Pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko,
      podziękowania.
      Grzaneczki są tu ach!
      Dziękuję.

      Usuń
  10. oblednie!!!!!!!!!!!!
    Kochana czestuje sie :)))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agato,
      jasne,zapraszam.
      I dziękuję.

      Usuń
  11. Mniam.. wyobrażam sobie jak pysznie musi smakować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu,
      pysznie,zapewniam.
      Ale możesz przekonać się sama.

      Usuń
  12. Zielone przepyszności!
    Szalenie zachwycił mnie dressing.
    Milego tygodnia! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę Cię,że przypadły Ci do gustu moje zielone poczynania.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Wielu tych zielonych liści i kwiatów nie próbowałam nigdy :). Tym piękniej i bardziej egzotycznie wygląda dla mnie ta sałatka. Raj dla oczu i zapewne dla podniebienia!
    Pozdrawiam Cię serdecznie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za tak sympatyczne słowa.
      Liście i ser stanowią pyszną kompozycję,zapewniam.
      Mam nadzieję,że kiedyś sama się przekonasz.
      Serdeczności!

      Usuń
  14. Duży wybór zielonych witaminek! Pyszne dodatki! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu zaczarowałaś mnie tą sałatką. Wygląda przepięknie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olimpio,
      mam nadzieję,ze kiedyś zechcesz spróbować.
      Uściski!

      Usuń
  16. Cud- miód:) Zieleń jest piękna! Pozdrowienia ciepłe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację,i pięknie jest się zazielenić!
      Pozdrawiam Cię~!

      Usuń
  17. Ostatnio pochłaniam ogromne ilości wszelkiego rodzaju liści :) A te grzanki, mmmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też Gosiu.
      Z grzankami i bez.
      Smacznego!

      Usuń
  18. Ja często kupuje mieszanki liści i zdarza sie, że są w nich takie niezwykłe sałaty, że nawet nie wiem, jak się nazywają. Co nie powstrzymuje mnie przed ich skonsumowaniem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszanek raczej unikam,bo są one pakowane w folię.
      Ale takie od znanego Hodowcy jak najbardziej.

      Usuń
  19. ja też chcę grać w zielone! następnym razem zabieram się z Tobą, o ile następny raz nie będzie jutro :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,
      to gramy!
      Następny raz był wczoraj i będzie za tydzień.
      Do ponownego!

      Usuń
  20. Ile w tym poscie milosci do salaty ;D i ja sie w niej kocham, niedoceniania - bo wlasnie z nia najlepiej smakuje zwykla kanapka :)
    pyszne zdjecia :)

    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysiu,
      czas docenić ile dobrego niesie ze sobą zielone.
      Dziękuję.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  21. Ja też lubię zielone :)
    Sałatka bardzo apetyczna!

    OdpowiedzUsuń
  22. Zjadłabym wszystko z chęcią:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękna...czy to możliwe żeby sałatka była piękna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iga,
      możliwe!
      Piękno może być we wszystkim.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  24. No cóż... takich zielonych rarytasów nie zdobędę, więc będę musiała improwizować. Dressing i mozzarellę wykorzystam. Dorzucę liście młodej rzodkiewki, rukolę prosto z grządki i... ogórecznik, który zrobił mi cudowną niespodziankę i po latach przerwy sam się wysiał ;)
    Ściskam czule:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inkwizycjo,
      liście mogą być różne i wybór od nas zależy.
      Ty pewnie masz dostęp do takich własnych.
      Ja ograniczony.
      Zaufać więc muszę znajomym Hodowcom.
      Polecam liście z serem.
      Serdeczności!

      Usuń
  25. pysznie zielono u Ciebie :) lubię zielone jedzenie, smakuje świeżością :) u mnie też dzisiaj zieloniutko ale w inny sposób. A zakupów u Pana Ziółko zazdroszczę bo dla mnie to by była wyprawa i w drodze do domu wszystko by pewnie padło :( miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiewiórko,
      zielone liście są takie dobre energetycznie i właśnie świeże.
      Dla mnie wyprawa do p.Ziółko to też na drugi prawie kraniec.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  26. też kocham zielone!
    magiczna cudna sałatka

    OdpowiedzUsuń
  27. Mmm kusząca, uwielbiam takie sałatki!

    OdpowiedzUsuń
  28. piękna sałatka, uwielbiam takie różności, Ostatnio przyniosłam do domu jaśmin i zastanawiałam się co by tu z niego wyczarować :)))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyno,
      dziękuję.
      Jaśminowiec uprawia się ze względu na ozdobne kwiaty.
      Myślę,że jest niejadalny...

      Usuń
  29. fajny ten sosik z granatem, dajesz syrop grenadynowy? czy coś innego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marto!
      Daję syrop grenadinowy.
      Ale można tez użyć soku z granatu.

      Usuń
  30. Czuję się skuszona tymi barwami i smakami, próbuję więc choć oczami, pycha:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulo,
      kuszenie zielonymi liśćmi daje pyszne efekty.
      Zapraszam!

      Usuń
  31. Ja tez je uwielbiam :) Te kolory od razu pozytywnie nastrajają ;)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak.
      Pozdrowienia Agnieszko!

      Usuń
  32. Same pyszności, uwielbiam takie aromatyczne sałatki. Świetnie pasują na kolację na balkonie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      ja też lubię delektować się zielonym.
      Na tarasie u mnie.
      Pozdrawiam Cię.

      Usuń
  33. Genialna, wspaniała i pięknie wygląda. Inspirujesz.
    Marta@Co Dziś Zjem Na Śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
  34. Z tej bujności rodzącej się zieleni garściami czerpię :)... z zieloności liści i ziół ... i tak dla kontrastu z soczystej czerwieni owoców...
    / mozzarella wg Twojego przepisu marynuje się już u mnie w lodówce ... /

    OdpowiedzUsuń
  35. Ach... zielono mi ;-) Też tak chcę! :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. czytam i zaczynam widzieć przepiękny zielnik, cudny wiosenny stół... zaczynam czuć smak i zapach tej zieleni... :) przepiękne... smakowite.... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu.