piątek, 21 czerwca 2013

O wiele rzeczy za dużo...by zmieścić w jednym poście...Ryba pieczona w mleku kokosowym dla Niej





Słoneczne powitanie z dniem od wczesnego początku.
Ulice skąpane w ciepłych refleksach.
Ulubiony mój czas!
I choć wybieram klimatyzowany tramwaj i cienistą stronę alei, to szczęściem nazywam taki stan rzeczy i pogody.
Na budynku Zamku Ujazdowskiego czytam napis - O wiele rzeczy za dużo by zmieścić w tak małym pudełku.
To dokładnie tak,jak rozważania o urodzie dzisiejszego dnia!
Taras znanej kawiarni w bieli.
W wazonach  białe piwonie cudnej urody.
Ich płatki niechcący rozrzucone...
Szereg leżaków dla każdego.
Uśmiechnięta Właścicielka zaprasza mnie na cappuccino.
Przede mną wspaniała ściana zieleni.
Z dużą perspektywą.
Dochodzą mnie odgłosy miasta.
Żyje intensywnie mimo tak wyjątkowego dnia.
Nie może zatrzymać się nawet na chwilę.
Nie poddam się jego rytmowi.
W kawiarni cytat z Mikołaja Smoczyńskiego: Co otsider może nam powiedzieć o rzeczywistości?
No właśnie...
Konferencja prasowa w samym środku parku to genialny pomysł!
Siedzimy pod drzewami i głosy ludzi nie przeszkadzają głosom ptaków.
Śpiewają donośnie.
Niespiesznie wracam do swojego domowego azylu.
Będzie ryba!




Ryba pieczona w mleku kokosowym z cytryną i kolendrą
dla Niej,bo On jest bardzo daleko

dwa kawałki białej morskiej ryby - u mnie dorsz norweski
puszka mleka kokosowego
pół pęczka kolendry
 1 cytryna niewoskowana
1/4 szklanki słodkiego sosu chili
1 łyżka sosu ostrygowego
dymka posiekana
sól i pieprz

Rybę umyć i osuszyć.Posypać solą i pierzem,odstawić.
W naczyniu wymieszać mleko kokosowe z sosem chili i ostrygowym,dodać liski kolendry,posiekaną dymkę,sól i pieprz do smaku.
Na dno naczynia do zapiekania wyłożyć część mleka kokosowego,na to rybę i plastry cytryny.
Całość pokryć resztą mleka kokosowego.
Wstawić do pieca nagrzanego do 200 st.C i zapiekać ok. 40 minut.
Podawać z ryżem jaśminowym.

Kolendrę można zastąpić natką pietruszki,lubczykiem lub innymi ulubionymi ziołami.





Miłego dnia!

84 komentarze:

  1. u mnie to było by danie dla niego, bo ona jak wiesz, nie przełknie kolendry :))
    zapisuję ten przepis Aniu, taka ryba musi być pyszna! (a mydlane listki po prostu ominę)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,
      ona może bez kolendry przecież.
      A ja nie wiem jak smakuje mydło.
      Wiem tylko,że kolendra to jedna z najbardziej ciekawych i aromatycznych przypraw.

      Usuń
  2. A u mnie to mogłoby być danie i dla niej i dla niego:-), bardzo pyszny, aromatyczny uniseks...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też,tylko On wyjechał...
      Smacznego!

      Usuń
  3. Outsiderzy akurat moga sporo o rzeczywistosci powiedziec, bo czesto maja wyostrzony zmysl obserwacji :)
    A ryba fantastyczna. W sam raz dla... No, dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam inne doświadczenia z otsiderami,dlatego zacytowałam tę myśl .
      Rybę Ci bardzo polecam!
      Pozdrowienia.

      Usuń
  4. też uwielbiam ten czas!
    a Twoja ryba po prostu kusi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pestko,
      niech lato trwa,po prostu!
      Rybę spróbuj.

      Usuń
  5. U nas troche sie ochlodzilo wiec nie chowam sie juz w cieniu :) Chociaz ostatnio bylam odwazna i opalalam sie troche na tarasie...myslalam, ze umre z goraca :) Dlugo nie wytrzymalam. Taka rybke zjadlabym z najwieksza przyjemnoscia. Mysle, ze On bylby rowniez zachwycony :)

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majko,
      lato powinno być ciepłe i niech tak zostanie.
      Ryba na pewno by Ciebie zainteresowała smakowo.
      Jak On wróci,zrobię i dla Niego.
      Serdeczności!

      Usuń
  6. Dopisek pod postem, to chyba dla mnie :)!? Kolendrę z lubością wymieniam na inne zielone, a resztą rozkoszuję się bez końca. Norweska ryba i orientalny kokos razem - jak ja lubię takie połączenia, fantazyjne, wakacyjne, szalone, odważne. Mamy LATO hurrrra!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopisek jest dla każdego.
      Tę rybę robiłam już z innymi zielonymi,ale jednak kolendra najlepiej pasuje.
      Lubię letnie kompozycje smakowe.
      Pozdrawiam Cię.

      Usuń
    2. Miałam na myśli ten o kolendrze..;) Ściskam na weekend!

      Usuń
    3. Aga,bardzo żałuję,kiedy ktoś mówi,że nie lubi kolendry.
      To taka arcyciekawa przyprawa.
      Ale są przecież smaki i smaczki.
      Pozdrawiam Cię!

      Usuń
  7. lato w mieście ma też tyle uroku, który dobrze ujęłaś:)
    Blog o życiu & podróżach
    Blog o gotowaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lato w mieście może być urokliwe.
      Trzeba tylko się postarać to dostrzec.

      Usuń
  8. Pyszności.... już wiem dlaczego jem tak mało ryb, po prostu nie mam dobrych przepisów.

    No to już teraz mam jeden dobry, dzięki Aniu :))

    A co to jest cytryna niewoskowana?

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu,
      i bardzo się cieszę!
      Cytryna niewoskowana,to taka organiczna lub tzw.bio,bez pryskania na czas transportu.
      Całus!

      Usuń
    2. Dzięki, będę takich szukać :)

      Usuń
    3. Dostaniesz bez trudu.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  9. Genialne danie na upał.
    Dobrze, że chociaż ktoś zadowolony z pogody jest:)
    Mam klimatyzowany rower, więc też nie narzekam;)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      częstuj się!
      Ostatnio czytałam oceny Polaków przez cudzoziemców:Polacy stale narzekają na pogodę:albo za ciepło,albo za zimno.Albo za sucho,albo za mokro.
      Jak ja tego nienawidzę!

      Usuń
  10. Rewelacyjne połączenie składników!Brawo, Amber!;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda bardzo apetycznie i delikatnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taka jest ta letnia ryba!
      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Uwielbiam miasto i lato w mieście :) I rybę też.
    Marta@Co Dziś Zjem Na Śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta,
      jesteś zupełnym mieszczuchem!
      Ja muszę uciec z miasta co jakiś czas w dzicz,żeby móc tu znowu normalnie być.

      Usuń
  13. Zatem lato w mieści:)
    A ryba... lepsza niż nad morzem... Choć już znalazłam dobre miejsce, gdzie można zjeść lepsza rybę niż zwykle...:):):). Ale w sklepie zawsze to samo...
    Serdeczności, Amber na ten miejski czas dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelino,
      nie całkiem w mieście,bo odrywam się od miejskiego rytmu co jakiś czas.
      Ucieczki poza są takie odnawiające.
      Ryba najświeższa,prosto z Norwegii.
      A dziwię się straszliwie,że są miejsca nad morzem,gdzie ryby dobrej jak na lekarstwo...???
      Pozdrowienia ciepłe ślę!

      Usuń
  14. smacznie, lekko i aromatycznie...
    słonecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moni,
      jak mi miło,że tak odbierasz moją rybę.
      Bardzo Ci ją polecam.
      Całusy!

      Usuń
  15. Anno, spacer z Tobą nawet po rozgrzanym asfalcie niestraszny, zawsze masz coś miłego i smacznego do zaoferowania.
    Upał przygasza nasze doznania, dobrze,że Tobie słońce dodaje polotu i potrafisz się z nami podzielić. Dziękuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko,
      po rozgrzanym asfalcie nie stąpam.
      Chodzę po miejskim bruku.
      Wierz mi,że upał może działać twórczo i pobudzać smakowe zmysły.
      U mnie przynajmniej tak jest.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  16. This fish stew looks AMAZING!!! It resembles one of my favorite Brazilian dishes: Moqueca de Peixe (Bahian Fish Stew). I'd be quite happy to try your stew...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Denise,
      i would like to invite you to my fisch!
      I would like to know the recipe for Moqueca de Peixe.

      Usuń
  17. Niesamowicie lubię okolice Zamku Ujazdowskiego, szczególnie wczesnym rankiem... i fakt, ze pracuję w ogrodzie botanicznym opodal raczej nie ma znaczenia :) zawsze lubiłam ten spokój, świergot ptaków i promienie słońca. Teraz trochę za nimi tęsknię :)
    A te rybę upiekę w środę! piekne, słoneczne, rześkie danie :) przepis sprawdzi się więc idealnie. Powiedz tylko czy sos ostrygowy mogę zastąpić rybnym? i jakiej wielkości powinna być puszka mleka, są małe i takie po ok 300 ml :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię przychodzić tam po ciszę i spokój,choć tuż za ścieżką tętni miasto.
      Będzie mi bardzo miło,jeżeli ryba zadowoli Twoje kubki smakowe.
      Sos rybny może być jak najbardziej.
      Puszka mleka normalna,czyli 300 ml.
      Mała by nie pokryła ryby.
      I dobrze dosmacz solą i pieprzem.
      Smacznego!

      Usuń
  18. Ja sobie u mamy urwę z ogródka, bladoróżowe, też cudnej urody :) I rybę też zrobię, jedyne słuszne mięso teraz. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko,
      a ja mogę peonie urwać u siebie.
      Ale to nie o to chodzi.
      Ważne,jak niektórzy potrafią stworzyć zachwycający obraz z kwiatem w roli głównej.
      Rybę polecam.
      Dziękuję!

      Usuń
  19. Danie też tylko dla niej bo on daleko((((. Uwielbiam tak przygotowaną rybkę, czuję jej aromat, dla mnie podwójną porcję kolendry proszę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olimpio,
      Ona będzie myślała o Nim,jedząc tę rybę...
      Dla Ciebie nawet potrójna ilość kolendry!
      Smacznego.

      Usuń
  20. Wygląda na bardzo smaczne, lekkie danie :) Już czuję ten niesamowity zapach... Kolendra to jedna z moich ulubionych przypraw, dodajemy ją praktycznie zawsze np. do kus-kus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu,
      polecam spróbować.
      I cieszę się,że lubicie kolendrę.
      Ja też nie wyobrażam sobie kuchni bez niej.
      I zielnika!

      Usuń
  21. U Ciebie Amber jak zwykle niezwykle;-)) Przy najbliższej okazji zaserwuję moim gościom Twoje cudo:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzena,
      dziękuję Ci bardzo,ale to proste danie.
      Smakuje pysznie,dlatego mogę je z przyjemnością rekomendować.
      Mam nadzieje,że Gościom też przypadnie do smaku.

      Usuń
  22. Mmmm czuję zapach :)
    Wygląda pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Dawno nie jadłam takiej rybki, koniecznie muszę nadrobić! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniała rybka! Uwielbiam jak aromat dań z mleczkiem kokosowym i kolendrą unosi się po pomieszczeniu, czuję się jak w innym świecie... dobrym świecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że ten dobry świat jest dostępny za sprawą tej ryby.
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  25. Pyszny obiad :)
    Podoba mi się Twój niespieszny dzień - oby jak najwięcej takich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Uwielbiam celebrować chwile i nie pędzić bez potrzeby.

      Usuń
  26. Pyszne topienie smutków w rybie i w śmietanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iga,ale ja nie jestem smutna...
      Wręcz przeciwnie!
      Ryba utopiona w mleku kokosowym.

      Usuń
  27. ale jestem ciekawa rybki w mleczku kokosowym :) zrobię na pewno!! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło!
      Mam nadzieję,że będziesz zadowolona.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  28. TO ulubiony czas, słońce i pyszna rybka. Spróbuję bo już niedługo on będzie bardzo daleko. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila,
      ten czas sprzyja rybom.
      To ryba idealna,kiedy on jest daleko.
      Miłego!

      Usuń
  29. O tak Amber, taką rybę to nawet i ja chętnie bym zjadła :-) pyszności nam zaserwowałaś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno,
      jak nawet Ty,to się cieszę.
      Jest pyszna i warto polubić.

      Usuń
  30. cudowne to danie - ja czuje sie skuszona:)))))))))))) wyprobuje przepis!!! pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata,
      bardzo Ci polecam !
      Delikatnie,pysznie i prosto.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  31. niesamowite połączenie smaków! bajka po prostu

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam ryby, cytryny, mleczko kokosowe:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo lubię orientalne rybne dania :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Takiej ryby jeszcze nigdy nie jadłam. Wygląda pysznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko,
      koniecznie spróbuj.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  35. Woow:)! Musi bosko smakować...:)!

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam nadzieję, że On jest już blisko i możecie się rozkoszować swoim towarzystwem:) ....cudowna ta ryba Aniu:) buziaka zasyłam Jola Szyndlarewicz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu,
      On jeszcze baaaardzo daleko...
      Rybę posyłam Tobie,wirtualnie.
      Całusy!

      Usuń
  37. Świetny pomysł na rybę :) Na pewno kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ryba na pewno Cię zadowoli.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Żeby nie to, że nie mam kolendry to juz jutro bylaby na moim stole. Uwielbiam takie smaki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  40. Izabela,
    kolendrę mozna łatwo kupić.
    Smacznego!

    P.s. Zapraszam na blog na nową stronę: www.kuchennymidzrwiami.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu.