piątek, 7 czerwca 2013

Laduree Savory. Książka jak pudełko czekoladek i suflet selerowy z truflami








Jak dobrze mieć Kogoś,Kto spełnia życzenia!
Przyjechała do mnie niedawno.
Książka jak pudełko czekoladek.
Pięknie wydana,dopieszczona,słodka.
Każda kartka to przepis porywający.
Każde danie możliwe do wykonania.
I do spróbowania w Paryżu.
Kawiarnia Laduree.
Słynne makaroniki i cała plejada rozkosznych słodkości.
Wspaniała kawa,stylowe wnętrza i atmosfera.
I równolegle bistro.
Klasyka francuskich specjałów.
Na brunch,piknik,kolacje i specjalne okazje.
Rozkoszne małe dania.
Laduree Paris. Savory.





Suflet z selera z czarną truflą

souflee au celeri et a la truffe noire
celery root and black truffle souflee

270 g selera
180 g pieczonej cielęciny
180 ml creme fraiche lub gęstej śmietany
5 jajek,rozkłóconych
30 g pokrojonej czarnej trufli
sól i świeży biały pieprz
60 g puree z czarnej trufli
10 białek
90 g tartego ementalera
10 g miękkiego masła
30 g mąki pszennej

6 małych foremek do sufletów

Obrany seler pokrój i gotuj na parze 15 minut.
Wrzuć do blendera i zmiksuj na puree.
Dodaj creme fraiche i jajka, i zmiksuj.
Dodaj pokrojone trufle i truflowe puree,cielęcinę,sól i pieprz.
Zmiksuj.

Ubij białka na sztywną pianę.
Dodaj do masy ementaler i delikatnie wmieszaj białka.

Nagrzej piekarnik do 180 st.C.
Foremki do sufletów wysmaruj masłem,oprósz mąką.
Nałóż masę sufletową do 3/4 wysokości.
Piecz 13 minut.

Suflety udekoruj truflą i posyp solą morską.

Rada szefa kuchni
W zależności od sezonu dodaj smardze,borowiki lub inne ulubione grzyby.

Moja uwaga: do sufletu dodałam purre z czarnej trufli.




Poznajcie historię rodziny Laduree.
Przy okazji pobytu w Paryżu koniecznie odwiedźcie to niezwykłe miejsce.
A tymczasem zapraszam na suflet.
Bon appetit!


Laduree.Savory
The recipes
Wydawnictwo Chene,2010

84 komentarze:

  1. ooooo jaka książka , woow

    OdpowiedzUsuń
  2. Książeczka super, też mi się taka marzy :D
    a suflet pierwsza klasa ;D

    wieczorne buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysiu,
      marzenia się spełniają!
      Suflet gorąco polecam.

      Usuń
  3. "Wpadając " do Ciebie wiem, że nie spróbuję Twoich przysmaków to choć nakarmię oczy:)pozdrawiam.
    A drzewko mojego męża to prawie już drzewo,
    zimą jest równoprawnym lokatorem w naszym domu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulo,
      ja też smakuję Twoje pyszności oczami i wyobraźnią.

      Drzewko męża piękności!

      Usuń
  4. Ksiazka wyglada uroczo. Nie ma to jak pomysl :) A suflet chetnie bym zjadla. Oczywiscie najlepiej w Twoim towarzystwie :))

    Usciski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest absolutnie urocza Agnieszko!
      Na suflet zapraszam bardzo,bardzo.
      Całus!

      Usuń
  5. Szczena na podłodze! Trufla, skąd ją wziąć? Tylko popatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko,
      to ja podnoszę...
      Trufle można kupić w dobrych delikatesach,sklepach z francuskimi lub włoskimi specjałami.
      A najlepiej przywieźć z podróży.
      Raczej w oliwie niż w tzw. sosie własnym.
      Podziękowania!

      Usuń
  6. Takie prezenty cieszą najbardziej, wymarzone od bliskiej osoby! Pyszny przepis, mam truflę przyjechała z podróży, i nie zawaham się jej użyć :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila,
      piękne książki kulinarne traktuję jak kolekcje.
      A ta do takich należy.
      Polecam Ci ten suflet.
      Wyjątkowy!

      Usuń
  7. rozkoszne to "pudełko czekoladek"... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie pozostaje nic innego, jak napisać kiedyś równie piękną książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Równie piękną będzie trudno,ale próbować można.

      Usuń
  9. Piękny i niebanalny prezent, ale i Twój suflet również. Jest jak marzenie...Amber, dziękuję, że mogę być Twoim gościem i od czasu do czasu mam możliwość przenieść się do takich właśnie miejsc:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko,
      dziękuję Ci pięknie.
      Gościem możesz bywać u mnie zawsze.
      Wszystkiego miłego!

      Usuń
  10. Jaki cudowny prezent Aniu!:)
    A suflet to dla mnie wielka tajemnica. Nigdy jeszcze żadnego nie jadłam.
    Ściskam ciepło:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu,
      książka jest bardzo piękna.
      A suflet spróbuj kiedyś upiec.
      To pyszne!
      Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  11. wspaniały prezent! urokliwy i pełen inspiracji! takie lubię najbardziej :) a suflet rewelacja! dasz jeden???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiewiórko,
      o tak, pełno w tej książce inspiracji.
      Suflet polecam Ci bardzo.
      No i wpadaj na poczęstunek!

      Usuń
  12. Trufle, seler, cielęcina... Marzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko,
      marzenia się spełniają!
      Spróbuj.

      Usuń
  13. Och zazdroszczę tak pięknej książki:-) ale zazdroszczę również tego sufletu:-). Nie pozostaje mi nic innego jak udać się do mojego sekretnego sklepiku z truflami, a co do książki to mogę pomarzyć o takim prezencie. Bo przecież marzenia się spełniają, prawda:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olimpio,
      no właśnie - marzenia się spełniają!
      Sklepik z truflami pewnie już na Ciebie czeka.
      I ten suflet również.
      Smacznego!

      Usuń
  14. Mi się marzy słodka wersja :)
    A suflet wygląda niebiańsko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gin,
      słodka jest bajeczna, a potem chce się spróbować wytrawną.
      Dziękuję!

      Usuń
  15. Książka wygląda pięknie. A suflet jeszcze lepiej :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Amber droga, z zachwytem czytałam Twój wpis. Lubię piękno więc książka mnie zachwyciła. Podobnie jak suflet - delikatny z posmakiem selera... Ach, jak mi dobrze...
    Pozdrawiam Cię gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      dziękuję za piękne słowa.
      Suflet bardzo delikatny i wykwintnie pyszny.
      Smakuj...
      Uściski!

      Usuń
  17. Aniu rzeczywiście po tą ksiażkę, aż miło sięgnąć .... może kiedyś zycie rzuci nas do Paryża, na pewno odwiedzę wówczas polecane miejsce:) .... a suflet - cóż nadal jestem ciekawa jak to smakuje ...bo pierwszy ciągle przede mną:) pozdrawiam cieplo Jola Szyndlarewicz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu,
      na pewno Cię rzuci los do Paryża.
      Wszystkie drogi tam prowadzą.
      Sufletu zakosztuj w swojej kuchni.
      Wyjątkowo smakuje.
      Całusy!

      Usuń
  18. O Laduree i jego makaronikach słyszałam już mnóstwo pochwał, więc to obowiązkowy przystanek podczas mojej następnej podróży do Paryża. A ta książka musi być arcyciekawa. A tym czasem wpraszam się Amber na te sufletowe smakowitości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno,
      wystarczy usłyszeć o Laduree,żeby pójść tam w ciemno.
      Inne rekomendacje są zbyteczne.
      Książkę polecam,suflet obowiązkowo.
      Dziękuję!

      Usuń
  19. Kochana - czeka mnie Paryż (niedługo :)) mam nadzieję takich rarytasów jakie Ty serwujesz tam spróbować, poza tym moim jednym z większych marzeń jest truflobranie z małą, łaciatą świnką u boku... Ten wpis pobudził intensywność moich marzeń i nadzieję niedługiego ich spełnienia. Całuję i pięknej niedzieli Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga,
      jak Ci zazdroszczę Paryża!
      Pozdrów wszystkie moje miejsca ukochane,wpadnij do Laduree na makaroniki i inne.
      A truflo branie,no cóż ,mi się nigdy nie udało.
      Ale pamiętaj,że to tylko jesienią.
      Uścisków moc!

      Usuń
  20. książka cudownie wydana!
    a suflet... że znakomity, to chyba mało powiedziane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu,
      książka jest urocza i pięknie wydana.
      Suflet możesz upiec.
      Bardzo Ci polecam!

      Usuń
  21. Wspaniałe są takie spełnione życzenia. Książki można pozazdrościć, a o suflecie pomarzyć, niezwykle intryguje pysznymi składnikami :)
    T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tosiu,
      dokładnie tak.
      Książka jest możliwa do kupienia, a suflet do wykonania.
      Smakuje wybornie!
      Pozdrawiam Cię ciepło.

      Usuń
  22. Wygląda przepięknie! Musi być wspaniały! Książki zazdroszczę i czekam na następne przepisy :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasieńko,
      Dziękuję!
      Następne przepisy mam zamiar wykonać stopniowo.
      Serdeczności!

      Usuń
  23. wow jaka ksiazka !!!! cudo!!!!!!!!!!!!!pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata,
      takie małe słodkie cudeńko!

      Usuń
  24. Zazdroszczę Ci tej książki jak nie wiem co! Wyglądają przepięknie, a co jest w środku to tylko moje domysły... aaaah!
    Suflety przewspaniałe, wyglądają tak delikatnie. Wspaniały przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę warto mieć.
      Mnóstwo tam inspiracji i smakowitości.
      Suflety przesmaczne.
      Dziękuję Ci bardzo!

      Usuń
  25. Piękna książka:)
    I suflet piękny!
    Choć nie próbowałam, śmiem twierdzić,
    że w smaku wyborny musi być:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      dziękuję.
      Zapewniam,że pyszny suflet!

      Usuń
  26. Jak dla mnie macaroons to tylko Adriano Zumbo i tylko dlatego, po po raz pierwszy jadłam je w Sydney w jednym z jego sklepów i oszalałam. Jak ja bym z chęcią przyjęła taki prezent :)
    Marta@Co Dziś Zjem Na Śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Makaroników tego Pana nie jadłam,ale Laduree piecze je od 1862 i podobno nie ma równych na świecie,więc wierzę,że tak jest.
      A książka idealna na prezent!

      Usuń
  27. Przyznam szczerze, że pierwszy suflet dopiero przede mną :) Zapisze sobie ten przepis, bo bardzo mi się spodobał! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie miej ten pierwszy suflet szybko za sobą.
      Czeka Cię tyle różnych wersji!

      Usuń
  28. Nos mój jak u psiaka wącha te Twoje cudne twory...Suflet po całości - wspaniały!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renula,
      nie ma jak to dobry nos kulinarny.
      Suflet polecam!

      Usuń
  29. Suflet wygląda obłędnie. Do tego intrygująca mieszanka smaków. Ladurée jak dla mnie to po prostu klasyka francuskiego cukiernictwa. Miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdaleno,
      pięknie Ci dziękuję!

      Usuń
  30. Przepyszny i wyrafinowany suflet.
    Prezent niezwykle udany, po cichu zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivka,
      dziękuję.
      Książka niezwykła,polecam.

      Usuń
  31. Wyjątkowy! Wygląda wspaniale. A smakuje pewnie, że ja pierdziu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tofko,
      dziękuję.
      Przyznam ,że suflet jest skomponowany doskonale!

      Usuń
  32. smak paryskich podróży ...
    taki smak , którego nie zakosztowałam ...
    dzisiaj zabrałaś mnie w podróż w nieznane ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno,
      miło mi,że się udało Ciebie zabrać do paryskich smakowitości.
      Na pewno sama tam też trafisz.

      Usuń
  33. Seler i czarna trufla - arystokratycznie:) Jak zwykle cudownie Aniu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,
      bo to jest arystokratyczny suflet.
      Ale ma to do siebie,że można przygotować go sobie we własnej kuchni.
      Bardzo Ci dziękuję!

      Usuń
  34. me encanta Laduree!!!! la descubrí en paris y es deliciosa! tu receta es maravillosa! muchos besos

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękny suflet, ja się boję ich robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      A to czemu?
      Są łatwe i niezwykle pyszne.

      Usuń
  36. I suflet i książka wyglądają pysznie! :-) Pozdrawiam
    /Break for Cake/

    http://breakforcake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,książka jest pyszna!
      Suflet polecam.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  37. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  38. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Zufiku!
      Zachęcam Cię do jego upieczenia.
      Jest wyjątkowo pyszny.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu.