poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Przebudzenie. Sezonowość od A do M i karmelizowana cykoria z serem Gruyere






Kawa o świcie.
Przy stole,pod wielkim kuchennym oknem.
Ostatnio z koglem moglem.
Lubicie kawę z koglem moglem?
To taki mój mały poranny grzeszek.
Zanim J. wstanie i razem zasiądziemy do śniadania,potrzebuję czegoś wyjątkowego.
Patrzę jak słońce wychodzi zza dachów i obejmuje moje okno.
Otwieram je i czuję zapach wiosny!
Ten rześki wiatr,szczególny zapach ziemi i roślin.
Nie mogę się doczekać takich poranków na tarasie.
Jego remont idzie pełną parą,abyśmy mogli cieszyć się spędzanym tam czasem jak długo się da.
Już planuję prace w ogródku,wiem jakie kwiaty będą posadzone w donicach.
Kompletuję koszyki na lawendę i inne zioła.
Czuję te wiosenno letnie klimaty.
Początek nowego.
Przebudzenie.






Sezonowość od A do M.
Mamy z Magdą nadzieję,że polubicie ten nasz kulinarny projekt.
My już go lubimy,bo wspólne gotowanie sprawia nam wiele radości.
Staramy się wykorzystywać w naszych kuchniach  składniki zgodnie z rytmem natury.
Ale nie za wszelką cenę.
Nie chcemy zamykać drzwi naszych kuchni przed innymi wyborami.
Smakujmy!





Karmelizowana cykoria z serem Gruyere
Carmelized endive with Gruyere


 dla 4 osób
1 łyżka oliwy
20 g masła
1/2 łyżeczki cukru
4 endywie,przecięte wzdłuż na pół
2 łyżeczki listków tymianku
200 g gruyere startego na tarce o grubych oczkach
15 g  pokruszonego czerstwego chleba
sól i czarny pieprz

Rozgrzej piekarnik do 190 stopni C.
Postaw ciężki,płaski rondel na średnim ogniu.
Wlej oliwę.dodaj masło,cukier i szczyptę soli, i pozwól aby się rozgrzały.
Połóż cykorie ,przekrojoną stroną.
Smaż 3 - 5 minut lub do czasu gdy będą głęboko złote.
Zdejmij patelnię z ognia.
Przenieś połówki cykorii  do żaroodpornego naczynia,układając je przekrojem do góry.
Ciasno obok siebie.Posyp serem i połową tymianku.
Wstaw do pieczenia na 8-12 minut,aż ser zacznie bąblować.
Wyjmij z piekarnika.Posyp okruchami chleba i czarnym pieprzem.
Wstaw z powrotem do pieca nagrzanego do 200 st. C na 5-7 minut,aż chleb zbrązowieje.
Posyp resztą tymianku.
Podawaj gorące.

*przepis Yotama Ottolenghi z książki Plenty

Dodałam dużą łyżkę brązowego cukru do karmelizowania.
Posypałam cykorie tartą bułką zamiast pokruszonym chlebem.
Zapiekałam w tej samej patelni,na której karmelizowała się endywia.
Chciałam zatrzymać w daniu pyszny sos,który powstał podczas karmelizowania.
Cykorię podałam z białym winem.






Karmelizowanie cykorii łagodzi jej naturalną goryczkę.
Duża ilość Gruyere ,tymianek i rumiane okruchy chleba stanowią wyjątkowo pyszną kompozycję.
Polecam zanim zacznie się festiwal wiosennych warzyw.
Spróbujcie!

101 komentarzy:

  1. Aniu, cykoria palce lizać!
    Pyszności!
    Już wiem co będzie u mnie jutro na kolację.
    Dziękuję za kolejny raz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      ta cykoria i mnie zaskoczyła niezwykłym smakiem.
      Polecam, a na kolacje będzie w sam raz.
      Dziękuję!

      Usuń
    2. Zrobiłam dzisiaj i muszę przyznać,
      że to jedno ze smaczniejszych wcieleń cykorii.
      Z pewnością to powtórzę:)
      Pycha!

      Usuń
    3. Cieszę się bardzo!
      Robiłam cykorię na wiele sposobów,ale ten zostanie chyba moim ulubionym.
      I ja też powtarzałam.

      Usuń
  2. Własnie zdałam sobie sprawę, że całe wieki nie jadłam cykorii. A pomysł na kawę z koglem moglem kupuuuję!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cykorie jadamy całą zimę.
      Polecam,bo to sezonowe warzywo.
      Kawa z koglem rozpieszcza!

      Usuń
  3. Wygląda niesamowicie apetycznie :) chętnie bym spróbowała :) oblizując się od ucha do ucha posyłam serdecznie buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysiu,
      pysznie Ci polecam.
      Dziękuję i słońce posyłam!

      Usuń
  4. wspaniałe, a pomysł z okruchami i gruyerem jest po prostu pyszny! do tego mój ulubiony tymianek, przepadłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pestko,
      przepadniesz dopiero jak spróbujesz!

      Usuń
  5. ze mnie słaby kawosz , bardziej cenię sobie zapach kawy i smak w deserach i ciastach ,ale taką z koglem moglem to lubię bardzo
    A bardzo ,ale to bardzo lubię,a twoja Aniu zapowiada doznania nieziemskie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cykorię bardzo , ale to bardzo lubię, bo gdzieś ta cykoria mi wyżej uciekła :D

      Usuń
    2. Alu,
      zapach kawy to coś magicznego.
      A jej smak mnie uzależnia.
      Z koglem moglem chętnie bym Ci zrobiła,wpadnij...
      Cykorię polecam i cieszę się,że ją lubisz.

      Usuń
  6. Mmm, kawkę kocham o każdej porze dnia, a taka poranna ma swój urok. Choć ja akurat rzadko poranną piję w domu. Zaczynam od herbaty w tygodniu, a kawkę pierwszą wypijam w pracy.
    I bez kogla mogla ;-). Nigdy w ten sposób nie piłam.

    Taka sezonowość mi się podoba. Propozycja cykorii z serem mi się podoba, choć gruyera nie próbowałam nigdy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majanko,
      a ja nie wyjdę z domu bez wypicia filiżanki kawy.
      Z koglem moglem spróbuj koniecznie.
      Gruyere ma taki pyszny smak.
      Chociaż z tą cykorią można wypróbować też inny ser.
      Uściski!

      Usuń
  7. Kawa z koglem moglem? Nie piłam! A kogiel mogiel uwielbiam - czy może być lepszy smak dzieciństwa? :)

    Pomysł na projekt pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alucha,
      to wypij!
      Zobaczysz jak smak dzieciństwa komponuje się z dorosłym smakiem.
      Dziękuję.

      Usuń
  8. cykorie wyglądają obłędnie, ale lepiej zdradź szczegóły tej kawy z koglem moglem! tak po prostu zamiast mleka dodajesz? mieszasz czy zostawiasz piankę?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Goh,
      kawa z koglem moglem to naprawdę taka tajemnicza rzecz?
      W dzieciństwie piłam kakao z koglem,jak zaczęłam pić kawę,dodawałam go do kawy właśnie.
      Ubijam blenderem puszysty kogel mogel i wylewam na wierzch zaparzonej kawy.
      A cykorie polecam.

      Usuń
  9. Projekt extra jak i Wasze dania. Aż wstyd się przyznać- nie jadłam jeszcze nigdy cykorii, a wygląda znakomicie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzena,
      dziękujemy.
      Nie jadłaś cykorii?!
      To marsz do zieleniaka!

      Usuń
  10. oba przepisy mi się podobają, zarówno pizza jak i faszerowana cykoria:) zapachniało wiosną :) ja również nie mogę się doczekać wyjścia do ogrodu-choć nie wiem jeszcze gdzie co posadzę-dopiero się uczę :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu,
      to miło czytać.
      Jeżeli sadzisz pierwszy raz,dobrze to przemyśl.
      Potem już szkoda zmieniać.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  11. Droga Margot...Twoja moc zmieniania mojego nastawienia do produktów staje się zastanawiająca:) CZarujesz moja droga! Cykoria jest moją piętą achillesową. Nie wiem co wyciąć, co przyciąć by nie było w niej goryczki. Jest i to zawsze..
    Zaprezentowałas danie, które mam ochotę przyrządzić. Ten ser rozpuszczony i przenikający do wnętrza warzywa rozbudził mój apetyt i chęć do kolejnej próby z cykorią.
    Dziękuję i gorąco pozdrawiam:)
    ps. dziś wykonałam pierwsze prace w ogródku. Przycięłam lawendę, uformowałam krzaki. Od grabienia mam pęcherz - cudownie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem Amber...
      Cykorię można polubić,odpowiednio komponując z innymi składnikami.
      Ja mogę ją też na surowo...
      Miło mi będzie,jeżeli spróbujesz ten wariant.Zapewniam,że goryczki nie czuję.
      Warto pozbyć się smakowych barier.
      Dziękuję i słoneczne pozdrowienia przesyłam!

      Usuń
  12. Ania, kawę lubię , kogel-mogel tez ale żeby RAZEM....? To chyba w Twoim Towarzystwie...
    A o świcie to ja do pracy pędzę..., ale tez czekam na taras i tarasową pogodę:) Z cykoriami na stole:)takimi pysznymi jak Twoje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina,
      no jasne,że razem!
      A jak Ci nie podpasuje to wpadaj do mnie.
      Taras lada chwila będzie ,przyjmował' gości!
      I cykorie podam!

      Usuń
  13. Mam ogromna ochotę na taką cykorię, wygląda przepysznie.
    Moje zioła też już posiane a to oznacza, że wiosna jest bez odwołania:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olimpio,
      polecam Ci to cykoriowe danie.
      Samo,razem z lekką sałatką...
      Jak zioła posiane,to wiosna już jest!

      Usuń
  14. Wspaniała nazwa waszego projektu! Genialna.

    Najpierw zaśliniłam się u Magdy a teraz u Ciebie to już całkiem się rozkleiłam. Wspaniałości zrobiłaś. Wygląda obłędnie.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko,
      miło nam,miło...
      I bierz się za cykorie!
      Jeszcze jest na nie czas.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  15. No i teraz muszę iść kupić cykorię ser!!! Danie wygląda obłednie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zojka,
      koniecznie.
      Wszystkiego smacznego!

      Usuń
  16. Cykorie w smacznym towarzystwie! Fajny pomysł na cykl. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cykorie lubią towarzystwo!
      Dziękuję.

      Usuń
  17. Jestem pewna, że będzie pyszna! Już widzę ją na kolację... na tarasie ;-)
    Projekt kapitalny i świetnie, że bez ortodoksji ;-) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inkwizycjo,
      jest pyszna,zapewniam.
      A kolacja na tarasie...Mmmmmmm...
      Nie mogę się doczekać.
      Ortodoksja jest czasami niewskazana.
      Czułości do Ciebie posyłam!

      Usuń
  18. muszę zakosztować tych smaków:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Całe lata nie piłam kawy z koglem moglem... Chyba została wyparta przez dojrzałe espresso... Przywróciły wspomnienia z liceum, kiedy z przyjaciółką popijałyśmy tę kawę, owinięte kocem w ogródku i gadałyśmy całe godziny :)

    A w temacie cykorii, wczoraj cały dzień szukałam pomysłu na cykorię, która leżakowała już kilka dni zawinięta w papierową torbę na półce w lodówce. Odkryłam nowe, obłędnie pyszne połączenie. Na szczęście została jeszcze jedna, w sam raz by wypróbować ją w towarzystwie ukochanego gruyera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko,
      kawa z koglem moglem pozostanie moim ulubionym rytuałem.
      Nawet aromatyczne espresso nie jest w stanie jej wyrugować.

      Ciekawa jestem bardzo Twojego ,obłędnego połączenia' z cykorią.
      Mam nadzieję,że będzie mi dane je poznać?
      Tymczasem dzisiaj znowu zrobię z serem Gruyere.

      Usuń
  20. a przyznam szczerze, że ani kogla mogla ani cykorii nie lubię :( tzn. próbowałam dzieckiem będąc a teraz jeszcze mi jakoś odwagi nie starczyło :)
    miłego wtorku, słoneczko świeci zapowiada się nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiewiórko,
      to tracisz wiele cudownych smaków.
      Bardzo wiele.
      Ale każdy ma prawo czegoś nie lubić.

      Usuń
  21. A jak się robi kawę z koglem moglem? Pierwsze słyszę o takiej kawie :{
    A przepis na cykorie zapisany z przyjemnością spróbuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu,
      jak się robi tę kawę napisałam kilka komentarzy wyżej.
      Cykorię bardzo Ci polecam.

      Usuń
  22. Projekt - super pomysł !!!
    Ja najchętniej cykorię zajadam na surowo ale taka z dodatkiem sera i ziół jest jeszcze ciekawsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko,
      dziękujemy.
      Na surowo też lubię,ale w takich połączeniach na ciepło cykoria zyskuje całkiem nowe ,zaskakująco pyszne oblicze.

      Usuń
  23. Kawa z koglem moglem? Mmm, nigdy nie próbowałam. Tak samo jak cykorii przygotowanej w ten pyszny sposób :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evitaa,
      to nowe smaki przed Tobą.
      Smacznego.
      Pozdrawiam Cię!

      Usuń
  24. Ojej,kawa z koglem moglem to coś o czym już zupełnie zapomniałam, pamiętam jak w czasach gdy ja jeszcze kawy nie piłam, mama robiła czasem taką i wtedy podpijałam jej nieśmiało. A na taką cykorię mam ochotę, nie pamiętam kiedy robiłam z cykorii coś, zawsze odstrasza mnie wspomnienie tej goryczki, ale karmelizowanie to może być wspaniały sposób na to:) Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mar,
      ja w dzieciństwie to tylko kakao z koglem moglem,hi,hi...
      A to podpijanie mamie musiało być bardzo emocjonujące.
      Spróbuj karmelizowanej cykorii.
      Dodaj pozostałe składniki i delektuj się!
      Serdeczności.

      Usuń
  25. podoba mi się ten przepis. na razie z cykorii robię czasem sałatę z jajkiem i majonezem...a może czas to jakoś urozmaicić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dota,
      pewnie,że czas!
      Poznawanie nowych ,twarzy' cykorii jest pyszne.
      Dziękuję.

      Usuń
  26. Cykoria super, ale to ten Twój kogel mogel mnie ujął:) te poranki gdy nie muszę zrywać się przed szóstą faktycznie wymagają czegoś ekstra, a ja nie mogę odgadnąć czego to tak mi się chce. Spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariszka,
      ja tak ot sobie o tej kawie z koglem napisałam,a tu okazało się,że ona budzi wielkie emocje!
      Spróbuj koniecznie o poranku.
      A potem zrób sobie cykorię.

      Usuń
  27. Oooh super przepis, koniecznie wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  28. Idealne danie na tę porę Amber, w cykorii jestem zakochana, a ten tymianek weń wtopiony...gdybyś tylko mogła usłyszeć moje ochy i achy na temat tej prezentacji!! Całuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga,
      ochy i achy są uzasadnione,bo to naprawdę super danie.
      Mam nadzieję,że będziesz pysznie usatysfakcjonowana.
      Ściskam!

      Usuń
  29. Bardzo ciekawy i inspirujący sposób na cykorię:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Amber, dzisiaj zaintrygowała mnie u Ciebie nie tylko cykoria z cudownym serem gruyere, ale także poranna kawa z koglem moglem. Jutro rano spróbuję :)
    Ja też się powoli przebudzam.
    Pozdrawiam, Tosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tosiu,
      cykoria z tym wyjątkowym serem smakuje absolutnie pysznie.
      A kawa z koglem to klasyk,zupełnie przeze mnie oswojony.
      Ale jakże ciągle kuszący!
      Pozdrowienia.

      Usuń
  31. Kawa z koglem moglem? Nieeee! Mnie by było szkoda koglu moglu tak marnować ;-) A karmelizowana cykoria zaintrygowała mnie podobnie jak Tosię. Ostatnio zresztą myślałam o cykorii właśnie, choć na taką jej odsłonę bym nie wpadła, ale kupuję ten pomysł bo najpewniej to wszystko razem cudownie smakuje :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawa z koglem moglem? Taaaaaaaaak!
      Czy jak ubijasz jajka z cukrem i dodajesz do ciasta,to też ,marnujesz' kogel mogel?!
      Ale proponuję spróbować Joanno,może to ,marnowanie' okaże się pysznym nawykiem.
      Cykoria w tej kombinacji moim zdaniem jest wyjątkowa.
      Ale trzeba spróbować,żeby się przekonać.

      Usuń
    2. Wiesz, ja zawsze myślę o tym, ze zamiast dodawać resztę składników najchętniej bym pochłonęła kogiel mogiel i o cieście zapomniała, więc to dla mnie nie argument hihihihi. Argumentem jest natomiast fakt, że nigdy jeszcze nie jadłam a raczej piłam takiego połączenia, więc raz trzeba spróbować. Zobaczymy czy się pomysł wpadnie w nawyk :-D

      Usuń
    3. Joanno,
      cały kogel mogel?
      Ależ z Ciebie prawdziwy łasuch!
      Do kawy robię tylko z jednego żółtka.
      I koniecznie spróbuj!
      Nie musi być to Twoim nawykiem.
      Każdy ma własne.

      Usuń
  32. Uwielbiam goryczkę kawy ... nigdy jej nie słodzę ... ale z koglem moglem ? - korci mnie żeby spróbować :)
    Kiedyś dawno temu zraziłam się do cykorii , ale Ty jak zawsze jesteś wstanie przekonać mnie do odkrywania smaków na nowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno,
      ja też lubię kawową goryczkę.
      Ale ten kogel mogel nie daje wiele słodyczy.
      Zależy jak dużo dajesz cukru.
      Karmelizowana cykoria na pewno Ci będzie smakowała.

      Usuń
  33. Wasz wspolny, sezonowy plan bardzo mi sie podoba :) Mam nadzieje na czeste wpisy i inspiracje :) Cykoria w Twoim wydaniu wyglada wspaniale. A kogla mogla nie jadlam cale wieki. Jako dziecko wcinalam go bez opamietania, teraz nie robie ze strachu przed salmonella. Taka strachliwa jestem :)

    Usciski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majko,
      dziękuję.
      Cykoria u mnie się powtórzy,bo wiosennych warzyw jeszcze brak...
      Kogel mogel jadam przez cały rok,bez strachu.
      Pozdrawiam Cię!

      Usuń
  34. Patrząc na same zdjęcia nabieram apetytu, choć w tym wydaniu cykorii nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulo,
      ja też kiedyś nie znałam...
      Polecam!

      Usuń
  35. kawa z koglem moglem? nie piłam, ale wiem, że muszę wypróbować!
    a cykoria wyśmienicie podana. tak jak piszesz - do smakowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu,
      kawa z koglem to dla mnie koneiczna rzecz.
      A cykorię wypróbuj.
      Smacznego!

      Usuń
  36. Cykoria wyglada smakowicie:) Kawa z koglem moglem strasznie mnie zaciekawilas! Musze kiedys wyprobowac:) Super blog i fajnie piszesz:) Popodgladam CIe:)))) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzena,
      polecam i cykorię i kawę.
      Dziękuję za miły komentarz i zapraszam.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  37. Ślicznie wygląda. Jakbym nie wiedziała, co to jest to pewnie od razu bym schrupała. Niestety, cykoria jest na mojej czarnej liście produktów. Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdaleno,
      skoro byś schrupała bezwiednie,to po prostu spróbuj.
      Może to będzie początek cykoriowej sympatii?
      Pozdrawiam Cię!

      Usuń
  38. pysznosci, pysznosci pysznosci!!! - takie danie zrobie sobie koniecznie w weekend- dziekuje za bajeczny przepis!!!! agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata,
      będzie mi bardzo miło.
      Dziękuję.
      Smacznego!

      Usuń
  39. A jak robisz tą kawę z koglem moglem? Zalewasz go kawą? Ciekawa jestem strasznie. A cykl sezonowy chętnie będę śledzić.
    Marta@Co Dziś Zjem Na Śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta,
      ta kawa zdominowała danie główne...
      Parzę kawę.Ubijam kogel mogel.
      Wlewam kawę do filiżanki i na wierzch kogel mogel.
      Wszystkiego pysznego!

      Usuń
  40. Przepysznie wyglądają, z chęcią wypróbowałabym przepis, ale nie wiem gdzie można zakupić cykorie, w markecie nie widziałam ;)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta,
      dziękuję.
      Koniecznie spróbuj!
      Cykorie są do kupienia wszędzie - w zieleniaku,na targu, w markecie.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  41. piękny czas... :)
    a cykorii nigdy nie jadłam :) czas nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak...
      Cykorii nie jadłaś?!
      To koniecznie spróbuj.
      Smacznego!

      Usuń
  42. wygląda wspaniale i ciekawi mnie baardzo - nigdy nie jadłam cykorii. czy to właśnie już jej sezonowy czas? u mnie prace ogródkowe zaczęły się właśnie dziś, już można już!
    kawa z koglem moglem? też nowość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cykoria ma swój sezon od jesieni do wiosny.
      Właśnie się kończy.
      Ale zdążysz jeszcze ją przygotować.
      Kawę z koglem też polecam.

      Usuń
  43. Za cykorią nie przepadam, ale po takim wiosennym wstępie zjadłabym trzy porcje naraz bez żadnych wyrzutów sumienia.
    I znowu dane mi było uczestniczyć w prawdziwej duchowej i kulinarnej uczcie.
    Pozdrawiam Cię Aniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożena,
      szkoda,bo cykoria może mieć i smaczne oblicze.
      A ja ją lubię w każdym wydaniu.
      Może kiedyś spróbujesz...
      Miłego dnia!

      Usuń
  44. Ooo, to jest pomysł- dzis wykorzystam za moimi "kuchennymi drzwiami" :)
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie mi miło,jeżeli spróbujesz.

      Usuń
  45. Bardzo ponętna propozycja Aniu:) buziaka zasyłam Jola Szyndlarewicz

    OdpowiedzUsuń
  46. Projekt- idealny! Zostałam w 100% przekupiona tym przepisem :) Powodzenia dziewczyny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pyszne cykorie,zapewniam.
      I dziękujemy.

      Usuń
  47. rewelacja! muszę kiedyś spróbować

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu.