sobota, 5 maja 2012

Jak smakuje krem do twarzy? 22! TU i TAM

Kremy,balsamy, maski.
Używamy ich codziennie.
Nie wyobrażamy sobie poranka ani wieczoru bez kosmetyków.
Lubimy czy nie, ale wklepujemy, smarujemy, wcieramy.
A gdyby tak kosmetyk nałożyć na skórę a resztę zjeść?
U Anny - Marii w Kucharni, i u mnie w Kuchennymi drzwiami, zdarzają się takie rzeczy.
Pyszne składniki i wyobraźnia.
Manufaktura i domowe SPA.
Zapraszamy!







Przychodzi taki czas kiedy wiem,że muszę zrobić parę dobrych rzeczy dla siebie.
Uzdrowić, docenić, zaopiekować się.
Całą sobą.
Domowe SPA to najpierwsza z myśli.
Wolny dzień,cichy dom i przygotowane składniki.
Komponuję, mieszam, próbuję.
Nakładam i smaruję.
Świeżo,zdrowo i aromatycznie.
I smakuję.




Koktajl z czerwonych pomarańczy i truskawek z kiełkami rzodkiewki

 Zaczynam od niego.To mój pierwszy napój i posiłek.
Kosmetyk do wewnątrz.
Witaminowy start!

dwie ekologiczne czerwone pomarańcze obrane ze skórek i albedo
100g dojrzałych truskawek
kiełki rzodkiewki

Pomarańcze i truskawki miksuję w blenderze.Przelewam do szklanki.
Dekoruję kiełkami rzodkiewki.







Jogurt do ciała z brązowym cukrem i granatem

Pyszny i odżywczy.
Potrafi ukoić.

jogurt naturalny najlepiej własnego wyrobu - u mnie z tego przepisu
gruby brązowy cukier
pestki i sok z dwóch owoców granatu

Wszystkie składniki delikatnie łączę.Nakładam na ciało.
Resztę zjadam!






Krem do twarzy z koziego serka i malin z miodem z orchidei
Najpyszniejszy!

twarożek kozi własnego wyrobu - przepis tu
100g mrożonych malin
miód z orchidei /można zastąpić akacjowym/

W naczyniu połączyć serek z rozmrożonymi malinami.Polać miodem.
Nałożyć na oczyszczoną twarz, jeżeli uda nam się przedtem go nie zjeść...




Kiedy nasycimy skórę , kosmetyki zmywamy delikatnie letnią przegotowaną wodą.
Ja użyłam wody naturalnej z Vichy.

Każdy kosmetyk jest pyszny.Każdy może być deserem, kuszącą przekąską,śniadaniem lub podwieczorkiem. I pięknym prezentem dla skóry.
Przekonajcie się same!

71 komentarzy:

  1. Amber! Dziękuję za kolejny raz i za to, że dałaś się na kosmetyki namówić:) Dla mnie to była fantastyczna przygoda - z pewnością zafunduję sobie relaks z Twoimi kremami!
    Uściski:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Ja planuję przygotować sobie cały Twój ,program'.
      Całus!

      Usuń
  2. Pachnące i smakowite spa. Cudowności!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evitaa,
      jak miło to czytać.
      Kosmetyki są moim autorskim pomysłem.
      Dziękuję!

      Usuń
  3. Niesamowity pomysł! Nie wiem tylko, czy zdążyłabym nałożyć te jadalne kosmetyki na ciało, czy wcześniej bym ich nie zjadła ;).
    Przecież to takie pyszne :)
    Pozdrowienia Aniu:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majanko,
      z tym właśnie jest problem,bo wszystko smakuje pysznie!
      Pozdrawiam Cię.

      Usuń
  4. dziękuję Ci za taki wspaniały wpis, łącznie z Anną-Marią stworzyłyście wyjątkowy duet. Dziękuję i czekam na kolejne smaczne i piękne pomysły. Pozdrawiam ciepło :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta,
      bardzo miłe słowa...
      Dziękuję w imieniu swoim i Anny.
      Pozdrawiam Cię i zapraszam.

      Usuń
  5. No ja niestety zawsze dostaję jakiegoś uczulenia od takich wynalazków. Nie wiem jak to jest, zjeść mogę wszystko i nic mi nie jest, a na twarzy szczypie. Może to moje łakomstwo krzyczy: marnuje się!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gospodarna,
      to nie są wynalazki tylko naturalne kosmetyki.
      Ale skoro dostajesz uczulenia to nie dla Ciebie takie pyszności.
      Ale możesz je przecież zjeść.

      Usuń
  6. Leże sobie wygodnie na kanapie, z buzią obłożoną kremem do twarzy z koziego serka i malin z orchideowym miodem, koktajl w ręce i marzę o niebieskich migdałach, tak lubię, to bajka :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila,
      czy Ty byłaś ze mną w moim domowym SPA?!
      Piszesz tak,jak byśmy razem marzyły o niebieskich migdałach.
      Uściski!

      Usuń
  7. Świetne pomysły i piękne fotki, a ja miałam przejrzałego granata i nie dojrzałam do decyzji, żeby go wyrzucić, na szczęście pojawił się Twój post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo,
      dziękuję Ci bardzo.
      Przejrzały granat będzie doskonały do jogurtu!
      Smacznego.

      Usuń
  8. Bardzo apetyczne podejście do kosmetyków:)Nie wiem tylko czy bym się powstrzymała i przed nałożeniem maseczki jej nie zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,
      apetyczne kosmetyki lubię najbardziej!
      Przekonaj się sama,czy potrafiłabyś nie zjeść maseczki ,przed'...
      Pozdrawiam Cię!

      Usuń
  9. cudowne jadalne kosmetyki!!! - to naprawdę zadziwiający post:) też sobie chyba zorganizuję taki balsam od środka i na zewnątrz, bo wszystko to brzmi niezwykle kusząco:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Goh.,
      zadziwiający pozytywnie mam nadzieję...
      A balsam do środka i na skórę to naprawdę przepyszny pomysł.
      Polecam!

      Usuń
    2. pozytywnie, pozytywnie!!! :)))

      Usuń
  10. Zaszalałyście dziewczyny z tym tematem. Jak dla mnie rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina,
      miło Cię ,widzieć'!
      Dziękujemy pięknie.

      Usuń
  11. Ja od razu się przyznam, że zjadłabym wszystko zanim pomyślałabym o nałożeniu tych pyszności na jakąkolwiek część mojego ciała:)
    A miód z orchidei, gdzie takie cudo można dostać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      ja ledwie się powstrzymałam i sporo zjadłam...
      Miód z orchidei mam z Cilento z Włoch.
      Uściski!

      Usuń
  12. Kochana trafiłaś w dychę!!!!!! Jestem szara, zmęczona i brzydka!!!!
    Bardziej co prawda wierzę w balsamy "od środka" ale i te na zewnątrz są niemniej apetyczne, więc wypróbuję, uwierzę i wypięknieję ;-).
    Dzięki,
    Dzięki,
    Dzięki!!!!!

    I uściskowuję :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alizee,
      no nie wierzę.Ty o takim pięknym wnętrzu możesz być wyłącznie urocza.
      Polecam Ci.Możesz i ,od środka' - pięknie działa.
      Ciepło Cię...

      Usuń
  13. już dawno nie robiłam nic dla siebie w ten sposób, może czas zacząć? fajne pomysły!!! buziaki Aniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu,
      czas najwyższy!
      Dziękuję.
      Całus!

      Usuń
  14. Agnieszko,
    Twój komentarz mam w poczcie, a tutaj się nie zapisał.Dziwne...
    Tak, z kozim serkiem i mój ulubiony.
    Dziękuję Ci.

    OdpowiedzUsuń
  15. wow!!!! super!!! na pewno skorzystam z przepisu,zwlaszcza ten z twarozkiem mnie urzekl....Wlasnie zmylam fajna maseczke z buzi produkcji przemyslowej,fajna byla,ale na pewno nawet nie w polowie tak pachnaca i do tego naturalna jak Twoje....
    Pozdrawiam i milej niedzielki zycze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu,
      ten twarożkowy przepis ma coś w sobie.
      Będzie mi miło,jeżeli skorzystasz.
      Dziękuje i ciepło Cię pozdrawiam.

      Usuń
  16. Qué delicia de postre, me parece muy original! un beso guapa

    OdpowiedzUsuń
  17. mam tylko jeden blog już

    http://agatuszka.blogspot.com/

    zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  18. Imponujące są Twoje pomysły Amber.
    Tylko ja nie wiem czy byłabym w stanie wytrzymać z taką maseczką na twarzy, skoro ona taka pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo!
      Na pewno byś była w stanie.
      Najpierw trzeba zjeść,potem na twarz.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  19. gratuluje pięknego pomysłu i smacznego wpisu;-) Przesmaczna kuracja;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko,
      naprawdę przesmaczna!
      Pozdrowienia serdeczne.

      Usuń
  20. Razem z Anną - Marią miałyście genialny pomysł. Strasznie podobają mi się te domowe receptury upiększające :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno,
      receptury same się wymyślają.
      Ja skorzystałam z własnej inwencji.
      Polecam!

      Usuń
    2. właśnie tak powinno być :-) Może inaczej. Niekoniecznie powinno, ale wtedy dopiero jest najfajniejsza zabawa jak się samemu wymyśla magiczne zaklęcia i mikstury upiększające :-)

      Usuń
    3. Dokładnie.
      Wyobraźnia potrafi prowadzić na niezwykłe ścieżki.
      Dla mnie to niezwykle ciekawe.

      Usuń
  21. o kurczaczki pieczone i maliny mrożone!!! ale zazdroszczę takich chwil spokoju i ukojenia przy pomocy jedzenia... musiało być nieziemsko cudownie !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiewiórko,
      było naprawdę bosko!
      Spróbuj.

      Usuń
  22. Widzę, że działacie i to z rozmachem! Smacz(pięk)nego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. An-no,
      pięknie jest razem działać.
      I smacznie!

      Usuń
  23. ależ katujecie pysznosciami:) zarówno dla ciała, jak i ducha:) ....Wraz z Anią stworzyłyście we mnie wielką ochotę na wypróbowanie domowych składnikó w łazience:) Dziękuję Wam za to:)
    PS. Tylko granatów u mnie ostatnio nie ma:( ..... pozdrawiam Jola Szyndlarewicz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu,
      zarówno duch,jak i ciało są u nas bardzo ważne.
      Wypróbuj koniecznie.
      A granaty na pewno się pojawią.
      Pozdrawiam Cię.

      Usuń
  24. Domowe kosmetyki :) Tylko jeść hehe :) Powaznie, naprawdę super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi,że można je zjeść!

      Usuń
  25. Ale super pomysł dziewczyny. Aż sama mam ochotę zrobić sobie taką maseczkę, choć nigdy w życiu nie próbowałam. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuchareczko,
      to musisz spróbować!
      Zapewniam Cię,że warto.
      Dziękuję.

      Usuń
  26. Nie wiem, czy najpierw Aniu mam przygotować to co u Ciebie czy to co u drugiej Ani.
    Ja znałam tylko peeling kawowy, a dzięki Wam jestem bogatsza o wspaniałą (i zdrową!) wiedzę.
    Uściski ciepłe!
    e.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ewelina,
    proponuję raz jeden smaczny nasz specyfik,raz drugi.
    Ale będziesz miała frajdę!
    Zapewniam Cię,że warto.
    Dziękuję.
    I ciepło Cię pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Każdej kobiecie od czasu do czasu przydałoby się odrobinę troski o własne ciało i do tego takimi wspaniałymi specyfikami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivka,
      powiem,że jest to konieczne!

      Usuń
  29. super pomysł :) szkoda by było nie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      dziękuję.
      Ucieszy mnie,jeżeli skorzystasz.

      Usuń
  30. nie dość, że pyszne, to jeszcze upiększające - idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaś,
      takie pyszne kosmetyki mają właśnie takie właściwości.
      Dzięki!

      Usuń
  31. Zjadłabym przed użyciem, na pewno! Myślę, że od środka też zadziałałyby skutecznie ;-)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inkwizycjo,
      te kosmetyki są i do jedzenia i do upiększania.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  32. Kupuje pomysla na "granatowy" jogurt!:) Z tym, ze w mojej wersji bedzie mial odwrotne zastosowanie: najpierw do buzi a jesli sie cos ostanie to... na buzie!;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Granatowy jest mniam mniam.
      Jak zaczniesz od buzi to nie wiem,czy dla ciała coś się ostanie...

      Usuń
  33. Intrygujesz...Gdyby nie to ,że truskawka ( i nie tylko) mnie uczula to już bym się nią wysmarowała... chociaż nie najpierw bym się nimi objadła a dopiero potem rozkosz cielesna :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Beatko,
    to super!
    Ale truskawka jest tylko w koktajlu do picia.
    W maskach do smarowania jej nie ma.
    Pozdrawiam Cię majowo!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu.