poniedziałek, 25 lutego 2013

Przestrzeń oswojona.Czekoladowa tarta z karmelizowanymi cytrynami. Słodki weekend!









Ktoś z maniakalnym uporem posypuje świat cukrem pudrem.
Prowadzę auto i pokonuję Puławską w żółwim tempie.
Auto za autem.
A w górze tańczą białe okruszki.
Wykorzystuję czas w korkach niezwykle pożytecznie.
Planuję zakupy,odwiedziny i spotkania.
Obmyślam menu na obiad i najbliższy weekend.
Układam w głowie myśli i emocje.
Słucham muzyki.
Prowadzę rozmowy telefoniczne - używam  urządzenie głośnomówiące!
Moje auto to moja przestrzeń.
Od dawna oswojona.
W schowku mam swoje ulubione płyty.
Na tylnym siedzeniu jeździ ze mną poduszka i koc.
Mam specjalny pojemnik na napoje i kubek termiczny.
W kieszeni bocznej komplet długopisów.
Za lusterkirm przepustka na parking.
W drugiej kieszeni dwie książki.
Komplet chusteczek higienicznych.
W bagażniku kosz na zakupy,torba termiczna na mrożonki i trzy butelki wody mineralnej.
Kilka puszek karmy dla psów.
Składana szufla do śniegu.
Czuję się w moim aucie jak w domu.
Biały puder sypie się z nieba...
Wreszcie parkuję.
Szukam kolorów.
Kupuję pomarańczowe tulipany,czerwoną różę i fioletowy hiacynt.
W domu upiekę  tartę.
Czekoladową.
Z czekoladowym kremem .
I karmelizowanymi cytrynami w rumie.





Czekoladowa tarta z cytrynami w rumowym syropie

Sześć organicznych cytryn myję,kroję w plastry,wyjmuję pestki i zalewam rumem.
Odstawiam na pół godziny.
Na patelni z grubym dnem rozpuszczam 100 ml miodu akacjowego.
Dodaję plasterki cytryn i gotuję wolno ok.20 minut.
Dolewam rum, w którym moczyły się cytryny i gotuję razem jeszcze 10 minut.
Wyłączam płytę i zostawiam cytryny do wystygnięcia.

Ciasto
180 g mąki pszennej
100 g masła schłodzonego
łyżka cukru pudru
1 jajko
łyżka zimnej wody
2 łyżki kakao

Mąkę wysypuję na blat.W środek wbijam jajko,pokrojone na kawałki masło i cukier.
Łączę składniki,dosypuję kakao i wlewam wodę.
 Szybko zagniatam ciasto.
Zawijam je w folię i zostawiam w lodówce na godzinę.
Piekarnik nagrzewam do temperatury 180 st.C.
Formę na tartę z wyjmowanym dnem smaruję cienko masłem i wylepiam ją ciastem.
Ciasto nakłówam widelcem i piekę 15 minut.
Wyjmuję z piekarnika nie wyłączając go.




Krem czekoladowy

180 g gorzkiej czekolady 70%
100 g masła
3 jajka
łyżka cukru pudru
szczypta soli
3 łyżki mąki
50 ml ciemnego rumu

Czekoladę roztapiam w kąpieli wodnej.
Dodaję masło i łączę w jedną masę.
Jajka ubijam z cukrem na puszysty krem.
Dolewam do kremu masę czekoladową stale miksując.
Dodaję sól i mąkę i dokładnie miksuję.
Na koniec wlewam rum i łączę go z kremem.
Krem wylewam na upieczone ciasto i wstawiam do piekarnika.
Zapiekam 20-25 minut.
Studzę, dekoruję plastrami cytryn i listkami mięty.






Tarta na  weekend.
Zapraszam!


103 komentarze:

  1. zachwycający wypiek! i te karmelizowane cytryny - coś pysznego :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz Ci los, piękna!! Jestem pod wrażeniem opisu Twojego auta tj. tego jak je sobie urządziłaś i że zawsze w nim wszystko na miejscu. W moim wystrój się zmienia z każdym dniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga,
      dzięki.
      Mój dom na kółkach musi mieć swoją ,mapę'.
      Inaczej bym się pogubiła...
      Pozdrowienia!

      Usuń
  3. Czekoladowe smakołyki na weekend z śniegowymi zaspami, pyszności prawdziwe! Moje przestrzeń samochodowa nie jest jeszcze tak oswojona, ale coraz lepiej mi tam :) Słonka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila,
      może to ostatni weekend ze śniegiem?
      Tarta udała się i już zniknęła przed końcem weekendu.
      Oswojenia auta Ci życzę.
      Dziękuję!

      Usuń
  4. Karmelizowane cytryny cudownie komponują się z czekoladowymi wypiekami. Widzę, że też bierzesz udział w Czekoladowym Weekendzie...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droczilko,
      przyznam,że to smakowita kompozycja i kolorystycznie udana.
      Czekoladowy Weekend świętuję tradycyjnie.

      Usuń
  5. Świetnie wygląda. Pewnie też jest przepyszna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdaleno,
      miło,że tarta cieszy nie tylko moje oczy.
      Jest pyszna!

      Usuń
  6. Ten kontrast kolorów jest znakomity. A te żółte kojarzy mi się już z Wielkanocą :-) Głodnemu chleb na myśli:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzena,
      zestaw kolorów mi też się bardzo podoba.
      Ale ważniejszy tu jest smak!
      Wielkanoc...,jeszcze ponad miesiąc.

      Usuń
  7. Dlaczego mi dziś nikt nie upiekł takiej tarty, moje ulubione smaki:-). Piękna i aromatyczna sobota:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olimpio,
      mogłabyś wpaść do mnie...
      Zapraszam choćby wirtualnie.
      Dziękuję Ci za miły komentarz.

      Usuń
  8. Piękne kolory wyczarowałaś no i na pewno smaczne ;)
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta,
      dziękuję.
      Smaczne również!

      Usuń
  9. Pyszności, wspaniałe na ten ciągle zimny weekend....:)pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulo,
      tak mi się zdaje,że na przepędzenie tej zimowej aury to dobry wybór.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  10. wow pysznosci !!!! zachwyca!!!!!!!!!!!!!
    Kochana cudownie to wszystko razem wyglada - kazdy element !!!! az szkoda jesc:)))) pozdrawiam i przepisuje przepis....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata,
      dziękuję,że tak optymistycznie odbierasz moją tartę.
      Mam nadzieję,że będzie Ci smakowała.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Ja też w aucie spędzam sporo czasu. Mieszkam za miastem a dojeżdżać do pracy trzeba... Czego u mnie nie ma:kolorowanki dla Synka, audiobooki, błyszczyki, kilka kremów do rąk, sporo naczyń, które powinnam oddać Mamie ale jakoś...zapominam. Dom na kółkach:)
    Karmelizowane pomarańcze brzmią bardzo uwodzicielsko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      fajnie,że Twoje auto jest też Twoim domem.
      Ja się z każdym kolejnym bardzo związuję.
      Karmelizowane cytryny smakują z czekoladą cudownie!
      I uwodzą...
      Dziękuję.

      Usuń
  12. Wspaniale sobie poradziłaś z tą pogodową aurą za oknem. Prawdziwe arcydzieło Ci wyszło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko,
      moje ,ja' rośnie.
      Dziękuję!

      Usuń
  13. A ja czekam na nowe cytryny. Ale przypomniałas mi o mojej tarcie z karmelizowanymi pomaranczami. Chyba sobie zrobię. I mam takie owadzie talerzyki. Bombus terestri ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam z ostatnich cytryn.
      Nowe już tuż,tuż.
      Muszę obejrzeć Twoją tartę z pomarańczami.
      Ciekawie,że mamy takie same talerzyki.

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękna. Bije od niej pozytywnym ciepłem!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dobre połączenie smaków! doskonałe!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maju,
      wszystko smakuje doskonale.
      Polecam!

      Usuń
  17. cudowne ciasto! pokochałam ostatnio tak przyrządzone cytrusy :) idealnie nie tylko do ciasta :)
    i piękna opowieść... ja z domu wychodzę tylko z przepastna torba i dziećmi :) samochód to małżonowy atrybut, tak jak i zakupy stały się niestety jego domeną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiewiórko,
      tartę polecam.
      A karmelizowane cytrusy kocham od dawna.
      Auto domeną męża?
      Oj to nie tak...

      Usuń
  18. Ach, piękne ciasto Aniu! Te karmelizowane cytryny wyglądają bosko. Z czekoladowym ciastem z pewnością współgrają wspaniale.
    Poczęstujesz mnie kawałeczkiem?
    Przyniosę w zamian kawałek brownie - mega słodkiego !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu,
      wspaniale,że Ci się podoba.
      Smakuje pysznie.
      Chętnie poczęstuję Cię nawet dużym kawałem.
      A Twoje brownie pochłonęłabym z rozkoszą!

      Usuń
  19. O jejku jak to wygląda! Aż wiosnę poczułam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosnę?
      A gdzie ona?
      Pozdrawiam Cię!

      Usuń
  20. Aniu obłędna ta tarta ....a Ty widzę, zę jesteś przygotowana na każdą okazję .... jeśli o wyposażenie w aucie chodzi:) i dobrze:) pozdrawiam Jola Szyndlarewicz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu,
      tartą się częstuj.
      A moje auto to mój drugi domek.
      Dziękuję.
      Całusy!

      Usuń
  21. Pięknie potrafisz urządzić przestrzeń wokół siebie. A jeśli za oknem brakuje kolorów, znajdujesz je gdzie indziej, to szlachetna umiejętność :)
    Tarta zdecydowanie dodaje koloru i rozjaśnia humory, dzięki cytrynom w rumowym syropie. Na kawałek skusiłabym się chętnie już teraz, a kiedyś przygotuję w ten sposób swoje cytryny :)
    Pozdrowienia,
    T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tosiu,
      pięknie Ci dziękuję.
      Jak zwykle Twój komentarz jest prawdziwy i niespieszny.
      Sposób na cytryny bardzo Ci polecam.
      Pyszna odmiana.
      Tarta czeka na Ciebie!
      Pozdrawiam.

      Usuń
  22. To jest to, co lubię w takie zimne i szare dni :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pysznie się prezentuję, poproszę o kawałek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda, że ten atmosferyczny cukier puder zamienił się dziś w szaroburą breję, od której mokro w butach :(.

    Ale Twoja tarta, kochana, wygląda cudownie. I jak pomyślę, ile w niej dobrych rzeczy, to wszystko we mnie woła "chcę" :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evitaa,
      ale rozpuści się wreszcie i zobaczymy trochę ziemi i trawy!
      Tarta jest dla Ciebie.
      Wpadaj!

      Usuń
  25. Ale boski przepis :) uwielbiam połączenie pomarańczy z czekoladą! Pasują do siebie jak ulał :)

    tarta pięknie się prezentuje :)

    Pozdrawiam
    pieczarkamysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysiu,
      Wprawdzie to są cytryny,ale też doskonale z czekoladą się łączą.
      Specjalnie nie dałam tu pomarańczy.
      Chyba wszyscy już je z czekoladą robili.
      Dziękuję i pozdrawiam Cię.

      Usuń
  26. pyszności, och, daj trochę! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ale wspaniałości u Ciebie :)
    i jakie piękne kolory!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta,
      dziękuję.
      Kolory zimą szarą uwielbiam!

      Usuń
    2. zdecydowanie kolory umilają zimą życie
      no cudna ta tarta po prostu!

      Usuń
    3. Zwłaszcza dzisiaj,kiedy u mnie dzień od rana buro-szary...

      Usuń
  28. Ach, teraz żałuję, że tak mało tych organicznych cytryn z Sycylii zamówiłam, ale do upieczenia tej tarty starczy. Byle jeszcze czasu starczyło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicja,
      będą następne dostawy z Sycylii.
      Ale na pewno teraz Ci ich wystarczy.
      Czasu trochę Ci podrzucę!

      Usuń
  29. Sloneczne cytryny i czekolada, czy jest cos co moze lepiej poprawic humor w ciemny i zimny zimowy dzien?:)
    Piekne sa te talerzyki z motylkami!;)
    Udanego tygodnia!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kachna,
      tarta poprawia humor doskonale.
      Sprawdziłam!
      A zima wreszcie wydaje ostatnie tchnienia.
      Dziękuję!

      Usuń
  30. czekoladowa tratatata ;) masz literówkę w tytule posta, nie wykluczam że zamierzoną. w końcu to nie byle tarta, ale super tratatata - szkoda że jestem zbyt leniwa, żeby ją przyrządzić. daleko do Ciebie?
    cudnie mi czytać o takim oswojonym autku. autko z duszą właścicielki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było ,trata', a nie ,tratatata'.
      Ciekawe,że tego sama nie zauważyłam.
      Dziękuję,że zwróciłaś na tę literówkę uwagę.
      Leniwa i prowadzisz kulinarny blog?
      Nie wierzę!
      Tarta jest bardzo łatwa.
      Ale zapraszam Cię.

      Usuń
  31. Czekolada tarta jak znalazł jako dzisiejszy poprawiacz humoru, ciekawie musi smakować z tymi cytrynami...

    OdpowiedzUsuń
  32. dziękuję za pyszności na tym blogu serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę!
      Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  33. piękna słoneczna tarta, jakoś tak "optymistyczna" :))

    OdpowiedzUsuń
  34. To jest dla mnie idealne połaczenie : czekolada i pomarańcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu.
      Połączyłam czekoladę z cytrynami...
      Ale jest równie pysznie.

      Usuń
  35. Istna rewelacja!! Te cytrynki muszą być wspaniałe :) Nigdy jeszcze nie robiłam karmelizowanych cytrusów... koniecznie muszę wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Cytryny smakują pysznie.
      Ze wszystkim.
      Polecam!

      Usuń
  36. Jestem pod wrazeniem wyposazenia Twojego samochodu Amber :) Masz w nim wszystko, a nawet wiecej, niz potrzeba. Tarta wspaniala. Pieknie wyglada z tymi cytrynami na wierzchu. Takie male sloneczka w srodku zimy :)

    Usciski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko,
      lubię oswajać wokół siebie miejsca,czuć się w nich bezpiecznie i miło.
      Tarta udała się - i smakowo i kolorystycznie.
      Bardzo Ci polecam.
      I dziękuję.
      Całuski!

      Usuń
  37. Tarta niczym wiosenne prymulki:)
    Niezwykle optymistyczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      ma budzić nadzieję na lepszy czas.
      Dziękuję.

      Usuń
  38. Cudnej urody jest ta tarta i na pewno przepyszna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci.
      Wyszła rzeczywiście pyszna.

      Usuń
  39. choć za oknem wiosny próżno szukać, to u Ciebie można się nią nacieszyć do woli
    ps "moje auto to moja przestrzeń" - mam dokładnie to samo podejście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu,
      taki był mój zamiar.
      Może zaczaruję wiosnę?
      Samochodowa przestrzeń jest dla mnie tak samo ważna jak domowa.
      Pozdrawiam Cię.

      Usuń
  40. hehe, cudownie spersonalizowane autko! a tarta kusi mnie niesamowicie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu,
      dziękuję.
      Tarta robi się z przyjemnością.
      Polecam.
      Serdecznie Cię pozdrawiam.

      Usuń
  41. Amber, przyznam się Tobie szczerze, że nigdy nie patrzyłam na śnieg jak na cukier puder. Genialne. Przez to śnieg stanie się chociaż trochę mniej znienawidzony :-0 A na tartę się wpraszam oczywiście. Nie może być inaczej :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno,
      dokładnie tak - oswoić to czego się nie lubi.
      Śniegowy cukier puder brzmi przyjemniej.
      Tartę masz zapewnioną.
      Zapraszam!

      P.s. Nie znalazłam Cię na FBF...

      Usuń
  42. Co za kolory...i smak...i słodki śnieg...;)
    Buziaki zostawiam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno,
      po prostu przyjemności moc.
      Uściski!

      Usuń
  43. Czekoladowa tarta z kandyzowanymi cytrynymi brzmi bardzo oryginalnie! Jadlam takie polaczenie tylko, ale w formie kawalka czekolady, nie takiej pieknej tarty :)

    Snieg faktycznie najbardziej jest chyba uciazliwy dla automobilistow, dlatego minimalizuje wtedy jak moge nasze wyjazdy samochodem 'do miasta'. A teraz juz czekamy na wiosne.. :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko,
      bardzo dziękuję.
      Ten pomysł z cytrynami zrodził się jako kontra do rutynowego połączenia czekolady i pomarańczy.

      U mnie coraz mniej śniegu.
      Czekam na agonię resztek...
      Serdeczności!

      Usuń
  44. Weekend z taką tartą wydaje się być idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Pięknie to razem wygląda!
    aż mi tu zapachniało...

    OdpowiedzUsuń
  46. Aniu podbiłaś moje serce ta tartą :) Wygląda rewelacyjnie, a jak smakuje, to mogę sobie tylko wyobrażać;) Cudo, no cudo ! ja chcę taką !;) Tak się cieszę, że takim smakołykiem przyłączyłaś się do Czekoladowego Weekendu:) Pozdrawia serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko,
      pięknie Ci dziękuję.
      Tarta wyszła smakowita i bardzo Ci ją polecam.
      Cieszę się,że mogłam dołączyć do Czekoladowego Weekendu.
      Serdeczności!

      Usuń
  47. Pyszna propozycja na powrót zimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ta tarta powstała jakiś czas temu.
      Wtedy zima była po prostu.
      Pozdrawiam Cię.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu.