środa, 25 lipca 2012

Świt ,poranek. Kolory dnia.Jajka cocotte z kurkami






Jestem rannym ptakiem.
Nie wiem,jak wygląda świat,kiedy oczy otwierają się dopiero o 9-tej....
Wszystko co najpiękniejsze w początku dnia dzieje się o wiele wcześniej.
Uwielbiam włączać się do życia razem ze świtem.
Wcześnie rano łatwiej mi myśleć, czytać, gotować ,pisać.
Myślałam,jak by to było przesunąć dzień na późny wieczór.
Ale wieczór to już nie dzień...
Wtedy wszystko wygląda inaczej.
Nie to światło, nie te kolory.
Za dużo ciemnych plam, a światło księżyca,choć piękne, wcale mi nie wystarcza.
Zdecydowanie wolę świt.
Tę grę kolorów.
Najpierw nieśmiałych i rozmytych.
Potem zmieniających się w coraz bardziej wyraziste i zdecydowane.
Na tym etapie zabieram się za śniadanie.
Już dawno wiem,jakie będzie.
Wszystko zależy od chwili i rozkładu dnia.
Śniadanie jest lekkie albo całkiem konkretne.
Trwa dwa kwadranse lub dwa razy tyle.
Jak to niedawne...






Jajka cocotte z kurkami

 porcje dla dwóch osób

200g kurek
50g miękkiego masła
200ml śmietany kremówki
sok z połowy cytryny
świeży tymianek
łyżka posiekanego koperku
sól i świeżo zmielony pieprz
4 jajka

Piekarnik rozgrzewamy do 170 st.C.
Kurki czyścimy,myjemy i osuszamy na ściereczce.

Na małej patelni rozgrzewamy 20g masła i podsmażamy kurki z każdej strony, aż nabiorą złotego koloru.Kilka odkładamy do dekoracji.

Dwie trzecie śmietany wlewamy do garnka i gotujemy na średnim ogniu,aż straci jedną czwartą objętości. Dodajemy kurki i sok z cytryny,gotujemy na małym ogniu ok. 5 minut.
Zdejmujemy z palnika,dodajemy listki tymianku,posiekany koper i doprawiamy solą i pieprzem. Odstawiamy do ostygnięcia.

Bierzemy dwie żaroodporne foremki,smarujemy je w środku resztą masła,posypujemy lekko solą i pieprzem.Przekładamy do nich śmietanę z kurkami.Ostrożnie wlewamy na wierzch po jednym jajku,nakładamy na białka pozostałą część śmietany.Pieczemy ok.10 minut.
Białko powinno być ścięte, a żółtko płynne.

Dekorujemy odłożonymi kurkami.Podajemy natychmiast z ulubionym pieczywem.*





Wolicie świt,poranek czy może inne kolory dnia?

* przepis z moimi zmianami z książki M.Roux Jajka

94 komentarze:

  1. Amber, jakie u Ciebie smakowitości ;) Pysznie te jajka wyglądają i mam na nie niesamowitą ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko,
      uwielbiam je!
      Bardzo Ci polecam.
      Dziękuję.

      Usuń
  2. Amber, ja tez zdecydowanie jestem rannym ptakiem. W ogóle dzisiejsze nowe słówko to der Frühaufsteher (czy tam Early Bird)wyobraź sobie:). Ranek obiecuje cały nieskażony piękny dzień... Z takimi jajkami na śniadanie.. Ta bagietka, kurki... Mniam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam!
      Nowe słówko bardzo mi się podoba.
      Nieskażony dzień.Właśnie tak!
      Na śniadanie Cię zapraszam.

      Usuń
  3. Amber ! cieszę się, że nie tylko ja wole poranki i to wczesne, gdy dzień jest długi i na wszystko starcza czasu i te śniadania, przemyślane, zaplanowane też kocham!
    i takimi jajkami nie wzgardzę jak tylko będę mogła je zjeść, piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiewiórko,
      cudownie jest tak zaczynać dzień,wiedząc,że można nim się długo cieszyć.
      I wspaniale,że Ty też to lubisz.
      Jajka poczekają.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  4. o wow takie sniadanko przygotuje w weekend - tak pieknie rozpoczety dzien musi byc udany:))))))))))) buziaki - perfekcyjne sniadanko:)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie się cieszę,że je zrobisz.
      Weekend będzie udany!
      Dziękuję.

      Usuń
  5. Ślinka cieknie aż po łokcie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jako maniak jajek i kurek muszę wypróbować ten przepis. W tym sezonie pierwsze kurki już za mna, ale mam nadzieję, że nie ostatnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie!
      Na szczęście sezon na kurki w to lato cały czas trwa.

      Usuń
  7. Amber,
    u Ciebie znowu same smakowitości... niby nic, niby jajka, ale nadałaś im jakiejś takiej dostojności i niecodzienności. Cudnie!
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    P.S. Ja niestety należę raczej do sów, ale zawsze podziwiałam wszystkie ranne ptaszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosiu,
      cieszę się i dziękuję za tak miłe słowa.

      Jesteś sową...,czyli nocne życie.
      Skoro tak lubisz.
      Pozdrowienia ciepłe!

      Usuń
  8. a ja jestem typową sową. dziewiąta rano to dla mnie środek nocy. Ups wychodzi na to, że codziennie idę do pracy w środku nocy właśnie. Uwielbiam chodzić spać późno, o pierwszej, drugiej w nocy i wstawać o 10tej, 11-tej. Jak nie chodzę do pracy, to mój rytm codzienny właśnie tak wygląda. Poźne wstawanie, późne leniwe śniadanie i dopiero można zacząć długi i piękny dzień:)
    A takie jajka cocotte z kurkami byłyby idealne właśnie na leniwe późne śniadanie. Cudowności. Nie dość, że pięknie się prezentują to bosko smakują. Brawo Amber, narobiłaś mi wielkiego smaka na takie jajeczka, tym bardziej, ze mam w lodówce świeże jajeczka prosto od młodych kurek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewiąta to środek dnia dla mnie!
      Zawsze zastanawiałam się,czy nie szkoda sowom tracić takie piękne chwile...

      Jajka cocotte z kurkami są dobre na każdą porę śniadania.Kiedy wracam z targu właśnie są idealne.Ale Ty wtedy jeszcze śpisz.
      Smacznego!

      Usuń
  9. Dzień rozpoczęty takim królewskim śniadaniem musi być intensywny i pełen wrażeń. Uwielbiam takie połączenia.
    Śniadanie jedzone niespiesznie i późno to tylko w weekendy, wtedy to raczej też nadrabiam senne zaległości. W tygodniu to ja sową i skowronkiem jestem, późne chodzenie spać i wczesne ranki spacerowe z psem i do pracy z miseczką płatków. Jeśli jesteś jutrzejszą Anną, to wszystkiego najlepszego życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila,
      oj tak.Po takim śniadaniu dzień jest naprawdę uroczy.
      A wczesne wstawanie i spacery z psem to samo zdrowie.
      Dziękuję za życzenia!

      Usuń
  10. Śniadanie idealne dla mnie, przynajmniej raz na tydzień zaczynam dzień z jajkami. Kurki to dodatkowy atut tego przepisu :)
    Zazdroszczę Ci tego, że jesteś rannym ptaszkiem. Ja lubię pospać, miewam takie dni, że wstaję o 7, jestem pełna energii, a dzień dzięki temu jest dłuższu i ciekawszy. Gdy wstaję o 9-10 potrafię leniuchować do 12, wychodzi więc na to, że im wcześniej wstaję tym bardziej cieszę się dniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurki zdecydowanie dodają tutaj charakteru i smaku.
      Zgadzam się,im później się budzisz,tym gorzej jest Ci się odnaleźć.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. A po zmianie nazwiska to i ptaszkowo się nazywam, hihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę?
      Z pewnością brzmi to uroczo.

      Usuń
  12. Ty to masz dobrze, jeśli masz możliwość wczesnego wstawania i cieszenia się świtem... ja nie cierpię wcześnie wstawać... bo gdy wstaję, ogarniam się szybko i biegnę na autobus... i przede mną 1,5 h podróży do pracy... owszem, gra świateł w skmce też występuje ;) ale to nie samo, gdy możesz w spokoju usiąść i radować się każdą wolną chwilą! pozdrawiam Cię ciepło!

    ps. jaja z kurkami są pycha! śmiem twierdzić, bo jadam minimalistyczną wersję w postaci jajecznicy z grzybami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu,
      ja uwielbiam świt i delektowanie się początkiem dnia.
      Choć do pracy mam niedaleko,to jadę autem w korkach .Czasami tyle co Ty.
      Dlatego wstaję bardzo wcześnie,żeby przeżywać pięknie dzień.
      Jajecznicę z kurkami jadam często.
      Uwielbiam.
      Serdecznie Cię pozdrawiam.

      Usuń
  13. codziennie rano walczę ze sobą, żeby cieszyć się porankiem. i prawie codziennie rano przesypiam go...
    jak mi się uda wstać wcześniej to robię sobie jajko sadzone i kawę na mleku.
    pozdrawiam serdecznie. przepis super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matyldo,
      jak to przesypiasz?
      Ale pysznie jest jeść jajko z dobrą kawą.
      Dziękuję.

      Usuń
  14. Choć zazwyczaj śpię najkrócej ze wszystkich, nie wiem czy poranek to moja ulubiona pora dnia, dla mnie każda ma swój urok. Czasami jest to tajemniczy wieczór a czasami budzący nadzieję świt.
    Połączenie kurek z jajkami - przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivka,
      jasne,że tak.Chyba dla każdego.
      Dla mnie ważne jest wczesne delektowanie się dniem.
      Jajka i kurki o poranku są pyszne.
      Dziękuję.

      Usuń
  15. Piękne śniadanie! A ja lubię czasem wstać tak rano, rano i cieszyć się całym dniem, iść z samego rana na zakupy, po świeże pieczywo, owoce i wiedzieć, że dzień zacyzna się dobrze :) ale spać co do zasady mogłabym dłuuugo długooo :)
    zapraszam do wzięcia udziału w akcji na durszlaku poświęceonej kurkom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatrice,
      właśnie długi dzień jest i dla mnie bardzo ważny.Jest wtedy mnóstwo światła.
      Dziękuję.

      Usuń
  16. ja też byłam rannym ptaszkiem i jestem nadal od poniedziałku do piątku :), a przepis smakowity, ale pasuje mi bardziej do kolacji, więc go sobie zapożyczę do butelki białego wina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo,
      wspaniale.Czyli weekend w łóżku?
      Przepis jest dobry na każdą porę dnia.Może być śniadaniem ,obiadem albo pyszną kolacją.
      Smacznego!

      Usuń
  17. Ja tym razem w nic już nie wątpię, tylko maszeruję w sobotę (skoro świt) na placyk po kurki, świeże jajka i śmietankę i będziemy mieli królewskie śniadanie! (a jutro chyba zrobię znowu tego łososia w malinach, bo chodzi za mną!).
    Mogę do Ciebie mówić "Mistrzu"? :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko,
      dokładnie tak - po kurki trzeba iść skoro świt,bo potem nie ma...
      Śniadanie będzie Wam smakowało.
      Łosoś u Ciebie bardzo mnie raduje.
      Mistrzu...Nie.Gdzie tam.
      Pozdrowienia ślę.

      Usuń
  18. Jakbym rano zobaczyła takie przy łóżku.... <3

    OdpowiedzUsuń
  19. hihi, tak się ptasio zrobiło - jesteś rannym ptaszkiem, cocotte kojarzy mi się z kokoszką, a kurki wiadomo. No i kurza stopa, ptasio, nie mówiłam. A to cocotte wygląda niesamowicie.
    Też raczej jestem rannym ptaszkiem, nie przepadam za gniciem w łóżku rano. chyba że ciemno zimno i pada za oknem.
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko,
      tak jest,jest ptasio.
      No bo tu wszystko kojarzy się z ptasim życiem - poranek,śniadanie,jajka,kurki.
      A cocotte bardzo Ci polecam.
      Zimą ja też lubię ciepełko kocyka.Latem wolę korzystać z uroków dnia.
      Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  20. Tak, poranki służą zdjęciom. I mnie też :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ śniadanie. Wręcz królewskie! I co ja wolę... sama nie wiem. Kiedyś noce, teraz? Raczej poranki, bo budzę się koło 5-6. Nieczęsto się zdarza spać do 9. Pozdrawiam.
    -----------------------------------
    Zapraszam:
    Para w kuchni.
    Na turystyczny szlak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tofko,
      królewsko je Ci polecam.
      Poranki o tej porze są cudne.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  22. Jak ja Ci zazdroszczę tych poranków:)
    Uwielbiam świt, ale jestem takim śpiochem,
    że bardzo rzadko udaje mi się cieszyć tą chwilą.
    Muszę nad tym popracować;)
    A takie jajka,
    to ja bardzo chętnie o każdej porze dnia:)
    Pyszności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      jest czego zazdrościć.
      Nawet śpiochy tęsknią za świtem.
      Może kiedyś uda Ci się.Znam takich,co ze sów przerodzili się w skowronki.
      Masz rację,takie jajka są dobre o każdej porze.
      Dziękuję.
      Serdeczności!

      Usuń
  23. Pyszna propozycja. Po takim śniadaniu dzień musi byc udany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angie,
      dziękuję.
      Dokładnie tak jest.

      Usuń
  24. Taką bombę cholesterolową mogłabym zjeść i o świcie. Ale świt musiałby być letni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Letni świt jest cudnyyyyyyyyyyyy.
      A bomba cholesterolowa smakuje wtedy najpyszniej.

      Usuń
  25. ja też jestem rannym ptaszkiem i z reguły wstaję naprawdę wcześie:)
    pięknie Ci wyszły, z chęcią przy następnej okazji wypróbuję takie konkretne śniadanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu,
      tak myślałam.
      Kiedy wstajesz wcześnie,pojedziesz na bazar,to po powrocie takie śniadanie smakuje naprawdę wybornie.

      Usuń
  26. Podobnie jak ty, jestem skowronkiem. Wstaje wczesnie, tak juz mam, i uwielbiam poranki, ktore sa tylko moje.
    A jajka swietne! Jesli Mezczyzna dotrzyma slowa i przywiezie mi kurki, przyrzadze takie na sniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maggie,skowronku!
      Tak,poranki są tylko nasze.
      Mężczyzna na pewno dotrzyma słowa...
      Smacznego bardzo Wam życzę!

      Usuń
  27. Ja wstaję wcześnie, bo nie mam innego wyjścia - praca czeka ;) A takie śniadanko na pewno daje energię na cały dzień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie muszę,ale lubię wstawać.
      Dokładnie takie śniadanie wystarcza na pół dnia.
      Bardzo Ci je polecam.

      Usuń
  28. ja co prawda z rana to potrafie sie tylko snuc, czego troche zaluje, bo nie musialabym pozniej latac zaganiana
    a takie sniadanie... mistrzostwo swiata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaś,
      a ja się niesamowicie mobilizuję.
      Ranek jest moją porą.
      Za śniadanie pięknie Ci dziękuję!

      Usuń
  29. Ja rannym ptaszkiem nie jestem,ale wylegiwać się do późna też nie potrafię. Mogę od czasu do czasu się poswiecić, wstać wcześnie, iść do lasu po pyszne kurki...takie jak u Ciebie :) Oeufs cocotte w sam raz na weekendowe śniadanie, Amber. Pozdrawiam Cię ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona,
      ja najczęściej kupuję kurki na bazarze.
      Muszę być po nie wcześnie bardzo,prawie tak jak w lesie.
      Inaczej moja ,babcia' je sprzeda.
      Śniadanie Ci polecam.
      Dziękuję.

      Usuń
  30. Trzeba przyznać, że latem, kiedy słoneczko wpada przez okno, rano wstaje się bardzo przyjemnie :) A żeby jeszcze bardziej umilić sobie poranek warto zacząć go od przyrządzenia pysznego śniadania :) Jajka z kurkami to świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pyszne śniadanie to dla mnie podstawa dobrego dnia.
      Jajka i kurki bardzo się lubią.
      Polecam!
      Dziękuję.

      Usuń
  31. Przepyszne śniadanie. Z pewnością by mi posmakowało, bo lubię kurki i jajka:).
    Poranki są piękne,kiedy wstaje słońce. Co dzień wstaję wcześnie, ale niestety nie mam czasu zachwycać się porankiem.
    Może prócz małej chwilki,kiedy wychodzę sobie (ale tylko latem oczywiscie) dosłownie na chwilę na balkon.
    W weekend lubię pospać, tak do 9tej na pewno, lubię nie musieć wstawać wcześnie.

    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majanko,
      powszechnie ranne wstawanie kojarzone jest z nieprzyjemnym wychodzeniem do pracy.
      Mnie to smuci,bo przez to uroki poranka są niezauważane.
      Takie śniadanie bardzo Ci polecam,jest pyszne nawet po 9-tej.
      Serdeczności.

      Usuń
  32. Widzę, że kurki tak jak u mnie królują:-) Twoje danie wygląda kurkowo wyśmienicie:-) Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzena,
      latem lubię doceniać sezonowe produkty.
      Kurki są teraz najlepsze.
      Dziękuję Ci i pozdrawiam.

      Usuń
  33. Deliciosa cocotte has preparado, la adoro! me voy de vacaciones, que disfrutes mucho estos días nos leemos en septiembre guapa, un beso

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gracias Eva.
      Maravillosas vacaciones!
      Nos vemos en septiembre.
      Besos.

      Usuń
  34. Mniaaam. Takie jajka robiłam już z pieczarkami, szparagami, ale jeszcze nigdy z kurkami. Czas najwyższy zatem.
    Też raczej jestem rannym ptakiem. Mężczyzna natomiast jest sową, jak to pogodzić :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evitaa,
      jajka cocotte można praktycznie ze wszystkim.
      Kurki tutaj smakuję wybornie.
      Spróbuj!
      Skowronka z sową można pogodzić.
      Skowronek zaczyna życie o świcie,sowa potem.
      Niestety.
      Ale już od obiadu idą w parze.
      Pozdrawiam Cię.

      Usuń
  35. Nigdy takich jaj nie robiłam ale musze spróbować.
    Ja też preferuje świt i poranna rose na budzących się do życia roślinach:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorota,
      koniecznie spróbuj.
      Świt jest taki romantyczny...

      Usuń
  36. Moj dzien zaczna sie bladym switem i zazwyczaj ma slodki poczatek. Ale kolo 9-tej jadam drugie sniadanie i jest ono slone...dlatego tez na pewno nie pogardzialabym tak przyrzadzonymi jajkami;) Pycha!:)
    Udanej niedzieli!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kachna,
      świtem u mnie jedynie kawa.
      Te jajka proponuję Ci z zamkniętymi oczami.
      Dziękuję.

      Usuń
  37. Jak tylko uda mi się wstać rano, to jastem wyjątkowo produktywna. Zapiekane jaja z dodatkami uwielbiam.
    Marta@Co Dziś Zjem Na Śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta,
      porannego wstawania Ci życzę...
      Na to i inne śniadania bardzo zapraszam.
      Pozdrowienia ciepłe!

      Usuń
  38. Ja świtów w zasadzie nie widuję, chyba, że zdarzy mi się zabalować i nie zdołam się przed świtem położyć. Żałuję troszeczkę ale taką mam widać naturę, że pospać rano wolę dłużej. Jajka wyglądają znakomicie i zdaje się, że taki posiłek zapewnia energię na cały dzień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga,
      każda pora ma jakieś dobre strony.
      Ale poranki są takie ,świeżutkie'...
      Te jajka zapewniają syty i dobry dzień.
      Koniecznie spróbuj.
      Dziękuję.

      Usuń
  39. to mi smaka teraz narobiłaś! kobieto opanuj się! ;) buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Princi,
      postaram się opanować!
      Cmok.

      Usuń
  40. Wspaniałe muszą być Twoje sniadania:) Moje ostatnio wygląda tak: ubieram kalosze, ide do swojego foliaczka po świeże pomidorki ....kroję je na kawałki, do tego cebula, śmietana, sól, pieprz .... jeszcze kromka chleba i jestem w niebie:) pyszności:) buziaczki Jola Szyndlarewicz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu,
      dziękuję.
      A na Twoje śniadanie chętnie się wproszę.
      I pójdę z Tobą do foliaczka...
      Usciski!

      Usuń
  41. Jestem zdecydowanie " NOCNYM MARKIEM" ożywiam się gdy słońce zachodzi..:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna,
      to nieznane Ci są kolory poranka...

      Usuń
  42. Ty wiesz, że ja jestem "nocny marek" i śpioch, choć latem zrywam się znacznie wcześniej:)
    Ale co to znaczy, że nie wiesz jak wygląda świat o 9.00?!
    Biorę kurki z naczynkiem, za jajka dziękuję i serdecznie pozdrawiam - takie spóźnienie do Ciebie jeszcze mi się nie zdarzyło - ach, wakacje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,
      napisałam,że nie wiem ,jak wygląda świat,kiedy oczy otwiera się dopiero o 9-tej,bo 9-ta to dla mnie już środek dnia prawie.
      I z mojej perspektywy to już inna pora dnia.
      Kurki bardzo proszę.
      Wakacje? ja też je mam .
      Pozdrowienia wakacyjne!

      Usuń
  43. prezentuje się rewelacyjnie,nabrałam ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      dziękuję i bardzo proszę!

      Usuń
  44. a ja właśnie jestem jedną z tych, co godzinę wstawania mają 9:15 (ale chodzą spać 00:00, 1 lub jeszcze później...) za to niezmiennie lubię zaczynać dzień od konkretnego śniadania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu,
      to jest właśnie konkretne śniadanie.
      Smacznego!

      Usuń
  45. Kokoty na śniadanie to jest coś, czemu i ja nie nie umiem oprzeć. Więc nie opieram się:)
    Pyszności i to jeszcze na świeżym powietrzu! Ech, lato!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowne,prawda?
      Piękne okoliczności przyrody dopełniają poczucie błogości.
      Dziękuję.

      Usuń
  46. Wygląda baaardzo zachęcająco, uwielbiam takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu.