czwartek, 8 lipca 2010

Pochwała lawendy.Ciasteczka orkiszowe z...



Lawenda lubi słońce i wilgoć.Dlatego w tym roku jest u mnie taka piękna.Lawendowe bukieciki widać w całym domu.Małe i większe wiązki suszą się to tu, to tam...Każda część lawendowej łodyżki pachnie, wydziela charakterystyczny aromat.Potarty listek zostawia na palcu odrobinę olejku.
Lawenda budzi wspomnienia wakacji w Prowansji,pełnej lawendowych pól,sklepików z lawendowymi drobiazgami, straganów z lawendowymi wyrobami...Mydełka,olejki,woreczki.
  Jesienią robię lawendowe kieszonki,zamykam ususzone kwiatuszki w pudełeczka i w torebeczki.Część przeznaczam jako dodatek do różnych potraw.


Najpiękniejsza i najbardziej aromatyczna jest  świeża lawenda.
Uwielbiam lawendowe ciasteczka.Tego lata piekłam już pyszne Lavender Biscuits z przepisu Tatter.
Dzisiaj powstały moje Orkiszowe ciasteczka z kwiatami lawendy.
        Wzięłam 20 dkg mąki orkiszowej i 10 dkg płatków orkiszowych,odrobinę soli i łyżeczkę proszku do pieczenia,dodałam serek Philadelphia i 1jajko.Kilka kropli esencji waniliowej.Wymieszałam,żeby wszystkie składniki się połączyły.Włączyłam piekarnik na 220st.C.Z ciasta uformowałam kulę, a potem wałek, który schłodziłam w lodówce, a następnie pokroiłam na plasterki.Plasterki ułożyłam na macie do pieczenia i włożyłam ją na blachę i do nagrzanego piekarnika.Piekłam ok.7 minut.
Kiedy ciasteczka stygły,zrobiłam klasyczny cytrynowy lukier.Pomalowałam nim ciastka.A każde posypałam kwiatuszkami lawendy.


A jakie one lawendowe wyszły! Cała Prowansja w jednym ciasteczku.Niesamowite emocje....

12 komentarze:

  1. Cała Prowansja w jednym ciasteczku - ABSOLUTNIE TAK! Cudowne są! Brawo! I ogromnie Ci ich zazdroszczę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite te ciasteczka. I do tego lukier cytrynowy. CUDO:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe ciasteczka. Wyobrażam sobie jak smakuja i jak pachną:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepięknie wyglądają - nie sposób oderwać od nich oczu i pewnie żal jeść ;) Hmm ja niestety nie mam tego przywileju posiadania własnego ogródka. Szkoda.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anno, mnie też się podobały!

    Malwinna,lukier cytrynowy bardzo pasuje do lawendy.

    Wiosenko,oj pachną cudownie lawendowo-cytrynowo-zbożowo.

    Bez sosiku,lawendę możesz sobie hodować na każdym,byle słonecznym parapecie!

    Pozdrawiam lawendowo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cezonia,fajnie się je robi.Tyle aromatu jest przy tych ciasteczkach!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają prześlicznie z tymi fioletowymi kwiatuszkami!
    Widzę, że się rozkręcasz;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O ja..
    ale pyszne ciasteczka:)
    mniam, mniam, mniam

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwilbiam lawendę, jest przepiękna... a w towarzystwie Twoich ciasteczek wygląda bajecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja sobie balowałam , a Szanowna Pani cuda w tym czasie wypiekała
    Bosko się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję Wam za odwiedziny i komplementy pod adresem moich lawendowych ciasteczek!
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu.